Witamy na forum, na którym można odbyć wizytę Online, za darmo! 
Zarejestrowany: 4 lat temu
Posty: 3 ewunia_jonczyk@onet.pl
15 sie 2013 - 17:15:52
Specjalizacja: Psycholog
Płeć: kobieta
Wiek: 40
Czy na coś choruję: nie
Czy przyjmuję jakieś leki: nie
Do tej pory przechodziłem/am jakieś poważniejsze choroby, które mogłyby mieć tutaj znaczenie: nie
Jakie to są dolegliwości:
Proszę o pomoc gdyż pewnego czasu temu czyli 1,5 roku temu poznałam faceta który spotykał sie ze mna 3 miesiace ,nie mówiac mi ze jest żonaty, ale to wyszło na jaw jego zona znalazla mój numer i zadzwonila mi mówiac o wszystkim,ja juz w ten dzien juz nie zadzwonilam do niego ucichłam i on przyjechał do mnie mieszkał 300km odemnie i poprosił o rozmowe gdyz wczesniej jego rodzina dzwonila do mnie ze on jedzie i poprosili zebym z nim porozmawiala on jest alkoholikiem od 2 lat nie pije,i przyjechał porozmawialam i miałam wielki zal ze mi nic nie powiedzial ale on tłumaczył sie tym ze chciał odejsc od żony a jak by mi powiedzial to nie dała bym mu sie zblizyc do siebie,Ja wychowuje samotnie 6 dzieci z tego nie letnie sa 2 je,i po rozmowie doszedł do wniosku ze sie rozwiedzie zeby zemna być, juz tam nie wrócił zerwał katakt z zona i córka rozwiódł sie i nie odwiedzał córki nie chciał bo tak mówił zerwał katakt z rodzina matka siostra ojcem wszystkimi bo oni zawsze chcieli zeby robil to co oni każa,matka była przeciwko mnie jak przestał płacić alimenty, brał pozyczki zeby mi pokazać ze robi to dla nas pracował,ciagle powtarzał mi ze nie chce kataktu z rodzina dokuczali mi wyzywali a on nic nie robił ciagle tłumaczyl mi ze oni sa głupi i ze było by im dobrze jakby wysyłał kupe pieniedzy,nie naciskałam zeby z nimi sie kontaktował nie kazałam mu niczego, choć jak kłóciliśmy sie zawsze mówił powiedz co mam zrobić a zrobię,robił dla mnie wszystko ,ale był bardzo tchórzliwy, przymnie był w buzi odważny a przy wszystkich był inny,narobiło sie kupe długów miał alimenty u komornika i pożyczek kupe,zaczeło brakowac pieniedzy bo ciagle spłacalismy pozyczki a alimenty jego rosły,az pewnwgo dnia przyszedł z pracy i powiedział córce mojej ze ma mu dac pilot bo on chce oogladac film a ona płakała ze bajke chce a on na to ze całe dnie pracuje to nalezy mu sie chodz jeden film, i jakto 6 letnia dziewczynka w płacz a mi urosła agresja i zareagowałam złoscia połozyłam ja spać a jemu powiedzialam ze zle sie zachował ze mugł jej wytłumaczyc a takim sposobem zełoscil mnie i ja,i poszłam spać nie odzywałam sie miałam dosc chciałam odpoczac wyciszyc sie on poszedł rano do pracy i 2 dni nie rozmawialismy a w 3 dzien rano poszedł do pracy a o 12 w południe jego matka która mieszkala 300 km odemnie staneła w dzwiach mówiac mi ze przyjechała po rzeczy syna bo on juz tu mieszkał nie bedzie i nie bede go szmacic,ze on ma same zebra że pozyczek nabrał przezemnie ze nie mial kataktu z rodzina bo ja mu karty łamałam, a on sam je łamał zeby oni nie mieli jego numeru ,i nie dałam jego rzeczy bo powiedzialam ze ma 39 lat wiec sam niech przyjdzie je odebrac ,i wyszła a ja zadzwonilam do niego ale nie odebrał, to napisałam, ze myslalam ze mnie kocha, ale dziekuje i jest mi bardzo przykro, i skasowałam jego numer i uszanowałam jego decyzje ze odszedł bez słowa,I żyłam dalej po 1,5 miesiaca on zadzwonił ale głuche tel pozniej smsy o tresci -jednak to prawda ze jesteś szesliwsza bezemnie,ze mu takktos powiedział,napisał ze on szczesliwy nie jest , a ja jestem że zycie jest do bani,i jeszcze kilka głuchych tel i pisał ze chciał usłyszec moj głos,a pozniej znow smsy,ja napisałam mu smsa ze nic mi nie pozostaje jak uszanowac jego decyzje i odejsc w milczeniu zemam dosc jego obojetnosci ze kocham go ale zmeczona juz jestem i że sama nic juz nie zrobie, a on mi na to ze jaka obojetnosc ze on sam sie pierwszy odezwał ze on tenskni z jego serca nigdy nie znikne, zapytał mnie czy zalezy mi zebysmy byli znów razem napisalam ze owszem zalezy ale sama nic nie zrobie a on ze dobrze bo jemu takze zależy ,i pisze smsy co pare dni zeby rodzina nie wiedziala juz tio wyczułam,był w moim miescie cos załatwic i dzwonił dwa razy pewnie chciał spotkac sie ale ja nie odebrałam bo myslałam ze to znów głuche wiec nie odzywalam sie 3 dni a on na trzeci naposał czy oddam mu jego rzeczy jak nastepnym razem przyjedzie a Ja z tak, a on zaczoł pisac że oddał by chyba zycie zeby mnie dotknąc pocalować,ze patrzy na moje zdjecia i że idzie zwariowac,że brakuje mu naszych zblizen,ale ja napisałam mu same chłodne sprawy i ze musze konczyc bo do sklepu ide a on zebym pozdrowiła dzieci,zamilklam i prosze o pomoc co mam robić czy jest sens czekac na niego az sam poprosi o powrót czy łudze sie życiem z nim czy lepiej dac sobie spokuj, bo odszedł bez słowa nie wiem czemu i do dzis nie słyszałam przepraszam tylko takie własnie zachowanie,co robic jak postapis,nie mam juz sił czekac,o co mu chodzi w co on gra do czego dąży czy on chce powrotu czy sie tylko bawi pomuzczie mi bo sie wykoncze..

Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 4 lat temu
Posty: 15 tekila22
15 sie 2013 - 18:34:43
ciezka sprawa kochana poczekaj na porade od psychologa ja tez mam ciezki orzech do zgryzienia my kobiety jestesmy skazane na cierpienia. Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 4 lat temu
Posty: 3 ewunia_jonczyk@onet.pl
15 sie 2013 - 18:38:22
TAK my kobiety, mamy ciężko... Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 6 lat temu
Posty: 114
Pomocnik forum
wieka-58
15 sie 2013 - 18:47:15
Tutaj to tylko w nagłówku jest psycholog,najlepiej jakbyś udała się osobiście na wizytę do dobrego psychologa ,
na pierwszy rzut oka widać ,że ten Twój partner to tchórz,facet bez\" jaj\", ale jest dobrym człowiekiem,
i to tak bywa ,jeśli jest facet odważny i \"z jajami\" to z kolei nie jest dobry,chociaż są wyjątki...,
sama musisz podejmować decyzje w życiu i nie oczekuj ,że by Cię ktoś w tym wyręczył ,bo po prostu się nie da,
tu natomiast możesz się wygadać i też dobrze bo to pomaga,ciesz się dziećmi,bo one są najważniejsze,jesteś w tym wieku ,że chyba do końca nie wierzysz facetom,w te ich bajery o wielkim uczuciu... Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 4 lat temu
Posty: 3 ewunia_jonczyk@onet.pl
15 sie 2013 - 18:53:23
Mówiąc szczerze to wiem że on nie ma jaj i jest tchórzem,tylko proszę o rade bo nie wiem w co on gra o co mu chodzi do czego dąży,po co mi to wszystko pisze,skoro uciekł jak pies z podkulonym ogonem z mamusią, czego on chce jeszcze,ja zamilkłam jak poszedł a on po 1,5 miesiąca podchody ,po co? Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 6 lat temu
Posty: 114
Pomocnik forum
wieka-58
15 sie 2013 - 18:54:30
Absolutnie nie zgadzam się ze stwierdzeniem,że my kobiety skazane jesteśmy na cierpienie...a to niby z jakiej racji, w czym jesteśmy gorsze!? Przy takim myśleniu to nie dziwię się ,że tkwimy w złych związkach. Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 6 lat temu
Posty: 114
Pomocnik forum
wieka-58
15 sie 2013 - 19:00:13
A kto go wie...,jego byś zapytała to by nie wiedział dlaczego tak postąpił,jakieś wyrzuty sumienia w stosunku do rodziny go pewnie ruszyły...,a chciałby pewnie zjeść ciastko i mieć ciastko..., Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 4 lat temu
Posty: 3 ewunia_jonczyk@onet.pl
15 sie 2013 - 19:05:40
Nie ogarniam go,jestem osobą która się nigdy nie narzuca,i Ja nie pisze do niego,nie mam zamiaru go prosić o cokolwiek a tym bardziej o powrót, poszedł to OK, życie polega na wyborach,tylko napisał ze żałuje, kocha i tęskni,po co to pisze skoro stoi w miejscu... Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 6 lat temu
Posty: 114
Pomocnik forum
wieka-58
15 sie 2013 - 20:38:46
Nie da się zrozumieć drugiego człowieka tym bardziej ,że postępuje irracjonalnie,tacy są ludzie i nie da się ich zrozumieć,chciałby być i z rodziną i z Tobą, a rodzina mu na to nie przyzwala i na pewno źle się z tym czuje a,że nie stać go na podjęcie męskiej decyzji ,to już trudno ,takie duże dziecko bym powiedziała,w każdym razie dobrze postępujesz ,że dajesz mu wolną rękę,może doczekasz się konkretnej decyzji,najlepsza by była sytuacja jakby potrafił być z Tobą i nie zrywać całkowicie więzi z rodzina,po prostu odwiedzać od czasu do czasu,tylko czy go na to stać ,wątpię,
do Ciebie należy decyzja czy będziesz chciała z nim jeszcze być jak pewnego pięknego dnia zapuka do Twoich drzwi,pamiętając,że w takim samym dniu może zniknąć jak kamfora,
nie wiem czy on zdaje sobie sprawę,że stracił coś bardzo ważnego ,Twoje zaufanie, a to jest bardzo ciężko odbudować,
te podchody jak piszesz to robi pewnie dlatego ,że chce do Ciebie wrócić a nie ma odwagi i \"bada teren\",
a mama swoja droga pranie mózgu mu robi i tak znalazł się miedzy młotem a kowadłem i nie wie jak z tego wyjść ,
a szkoda,matki też trafiają się zaborcze,potrafią uzależnić od siebie dorosłego syna tym samym skomplikować mu życie i to też ponoć z miłości... Odpowiedz Cytuj
Niestety nie masz uprawnień aby pisać/odpowiadać na tym forum.