Witamy na forum, na którym można odbyć wizytę Online, za darmo! 
Zarejestrowany: 4 lat temu
Posty: 21 przemoo18
22 lip 2013 - 18:19:42
Specjalizacja: Hematolog
Płeć: mężczyzna
Wiek: 25
Czy na coś choruję: nie
Czy przyjmuję jakieś leki: nie
Do tej pory przechodziłem/am jakieś poważniejsze choroby, które mogłyby mieć tutaj znaczenie: nie
Jakie to są dolegliwości:
Witam. Pewnie temat jeden z setki tutaj ale chcialem sie poradzic.

Otoz od jakiegos czasu (pol roku) jestem oslabiony , bardzo sie poce oraz mam stan podgaraczkowy (36.9-37.1 od pl roku. zawsze bylo ksiazkowe 36,6)

W styczniu zauwazylem , ze powiekszyl mi sie wezel chlonny lewy podzuchwowy. ZBagatelizowalem bo to pewnie bylo po infekcji. Minelo tydzien i wrocilo do normy.Jednak ostatnio 3 tyg temu rowniez powiekszenie wezla chlonnego podzuchwowego sie pojawilo przy infekcji migdalow. BYlem u laryngologa i dostalem antybiotyk. NIestety antybiotyk ktory skonczylem pic tydzien temu wogole nie pomogl i wezel chlonny wciaz jest powiekszony.

2 dni temu wykonalem usg szyji gdzie wyszlo powiekszenie odcznynowe wezla do 16,2mm (lewego podzuchwowego) , prawy jest ok. Radiolog stwierdzil ze jest odczynowy i nie laczy sie w tzw pakiety.Pani powiedziala ze nie ma nic podejrzanego ale nalezy zrobic morfologie z rozmazem i skontrolowac wezel za miesiac.

Dzis odebralem morfologie.Zrobilem tez CRP OB I LDH co tez podobno moze byc pomocne przy ocenie/podejrzeniu chloniaka. Zamieszczam tutaj wyniki:
WBC: 5.1
LYM%:43.9
MID%:7.3
GRA%:48,8
RBC[mnl,ul]: 5,29
HGB:[g/dl] 14,6
HCT[%]: 46,4
MCV[fl]: 88
MCH[pg] 27,6
MCHC[g/dl] 31.5 (norma 31,8-36)
RDW[%] 14,1
PLT[tys/ul] 218
MPV[fl] 9,7


ROZMAZ KRWI OBWODOWEJ:
Gra.pał [%] 1 (do 5)
Gra. seg [%] 53 (50-70)
Limfocyty[%] 44 (25-40)
Monocyty[%] 1 (do 8)
Eozynoyty[%] 1 (do 4)

OB: 3
CRP 0,80
LDH: 173,1 (max 480)

Jak widac wyniki niby dobre ale zaniepokoil mnie troche wzrost limfocytow w rozmazie. Prosze mi powiedziec czy ten nieznaczy wzrost wymaga teraz dalszej obserwacji albo zmartwien ? CZy ten wynik moze dawac jakiekolwiek podejrzenie chloniaka ?

DODAM ZE miesiac temy wykonywalem rtg pluc w kontrolnych badanich do pracy i tam wszystko ok. w maju robione bylo usg jamy b gdzie wszystko wyszlo wporzadku (nic nie powiekszone)

czy konieczna jest dalsza diagnostyka ? bo troszke martwie sie ze tebn wezel trzymie mnie juz 3 tydzien i nie zareagowal na antybiotyk oraz to ,ze jest wzrost tych limfocytow.

DODAM , ze z objawow ogolnyc mam oslabienie , dosc szybko sie mecze, poce sie strasznie (w nocy raczej nie) czeste zawroty glowy po jakims wysilku.

Prosze o jakies sugestie czy mam dac sobie spokoj czy poglebic diagnostyke?

Mam 25 lat.

Jakie badania do tej pory były wykonywane?
morfologia crp ob ldh rtg klatki
usg szyji ysg jamy b
Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 9 lat temu
Posty: 4040
Dyżurny lekarz medycyny
arturo
22 lip 2013 - 19:16:25
nie widzę w Twoich objawach i wynikach badań nic co mogłoby niepokoić pod kątem chłoniaka czy jakiejś innej choroby nowotworowej, myślę że nie musisz się o to martwić
ten nienzaczny wzrost poziomu limfocytów nie ma żadnego znaczenia, węzeł wydaje się być odczynowy więc też w porządku
proponowałbym jeszcze tylko zbadać poziom TSH (nadczynność/niedoczynność tarczycy), bo ona może dawać gorsze samopoczucie, pocenie się
ewentualnie można jeszcze zrobić badanie moczu, glukozę na czczo, AspAT, AlAT, mocznik Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 4 lat temu
Posty: 21 przemoo18
23 lip 2013 - 18:47:14
tsh bylo robione i wszystko wyszlo wporzadku.

rozumie ze konsultacja onkologiczna nie ma sensu?

no i czy warto powtorzyc morfologie i po jakim czasie?

PS. Coraz bardziej sklanaim sie ku temu ze mam nerwice ale czy takie stany oslabienia od pol roku oraz zawroty glowy , potliwosc moga to sugerowac? Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 9 lat temu
Posty: 4040
Dyżurny lekarz medycyny
arturo
23 lip 2013 - 22:59:57
takie objawy są dość często opisywane i nie muszą wskazywać na żadną chorobę, mogą również sugerować nerwicę, jeżeli pacjent silnie się na nie uskarża a w badaniach nic nie wychodzi
konsultacja z onkoloigiem nie ma tutaj sensu moim zdaniem, jak już to wystarczy lekarz rodzinny, morfologię krwi można skontrolować za miesiąc Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 4 lat temu
Posty: 21 przemoo18
26 lip 2013 - 22:53:19
PRzepraszam jesli zawracam glowe ale zaraz zacznie sie 4 tydzien a ja nadal mam powiekszony wezel i nic mi nie pomaga. Antybiotyk wogole nie zadzialal a crp i ob niby w normie wiec teoretycznie nie ma stanu zapalnego.

Czy warto byloby wykonac jeszcze jakies badania bo sam fakt ze ten wezel utrzymuje sie juz miesiac jest dla mnie niepokojace.

Chcikalem jeszcze zapytac o 1 rzecz.

Co jest powodem dusznosci w chorobie ZZ? powiekszone wezly chlonne srodpiersia??

Czy jesli okazaloby sie ze tomografia kompyterowa nic nie wykazala tzn ze dusznosci maja inne podloze? np nerwicowe?> Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 4 lat temu
Posty: 21 przemoo18
28 lip 2013 - 15:21:31
Staram sie nie martwic ale coraz gorzej sie czuje.

Chyba bede musial isc do hematolga badz onkologa.

Wczoraj posiedzialem godzine na sloncu i nagle poczulem ze tym razem prawy wezel podzuchwowy mnie zaczyba bolec. Dzis mnie tak juz boli ze ledwo szyja moge ruszac.

Badania ok a tu kolejna dolegliwosc. Miesiac nic nie chce przejsc a w dodatku pojawil sie kolejnt problem , tym razem z prawym wezlem. Niby dobrze ze boli ale najbardziej sie martwie ze diagnozy nie ma i zamiast lepiej jest gorzej.

Ostatnio laryngolog powiedzial jak bylem nA kontreoli ze ten lewy wezel jest lepszy ale prawy jest twardy i pewnie zacznie niedlugo bolec (wtedy nie bolal)

Nie wiem co robic. Moze warto zrobic jeszcze raz USG>? Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 9 lat temu
Posty: 4040
Dyżurny lekarz medycyny
arturo
29 lip 2013 - 10:38:09
niekiedy tak jest że węzły chłonne się powiększają i utrzymują się takie przez długi czas, nie jest to jeszcze powód aby za wszelką cenę wykonywać cały czas nowe badania i bombardować je antybiotykami, miałeś sporo badań zrobionych - wydaje się że jest ok, ja bym chyba odpuścił gdyby chodziło o moje zdrowie, jeżeli chcesz to oczywiście możesz sobie powtórzyć USG, morfologię krwi, wykonać badanie na boreliozę, toksoplazmozę, CMV, EBV, niekiedy zleca się takie badania (pod kątem zakażeń) przy powiększonych węzłach chłonnych
duszności przy chłoniakach zazwyczaj wynikają już z zaawansowania choroby, gdyby u Ciebie to była przyczyna to na pewno w badaniach byłoby coś więcej widać Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 4 lat temu
Posty: 21 przemoo18
29 lip 2013 - 20:29:27
Powiem Panu tak. Na pewno jestem przewrazliwiony oraz znerwicowany. Poprostu u mnie w rodzinie , ktos przechodzil chloniaka dlatego jestem na to mega uczulony.

Dusznosci mam na pewno od nerwicy bo mialem TK klatki z innego powodu i tam bylo czysto.

Poprostu nie podobaja mi sie te wezly bo nie przechodzilem jakiejs wielkiej infekcji a wezel mam juz 4 tydzien duzy. Troszke mnie niepokoi to , ze przez 3 tygodnie meczyl mnie lewy wezel a teraz zaczał mnie bolec prawy . Nawet laryngolog tydzien temu na kontroli powiedzial mi , ze ten prawy jest gorszy , twardy jak skala i to juz mnie zaniepokoilo bo wtedy mnie jeszcze niebolal. Przeleczono mnie antybiotykiem , ktory nic nie dal. TEraz biore przeciwirusowe i tez zamiast poprawy jest gorzej a laryngolog twierdzi , ze jestem zdrowy.
Dodam , ze od listopada jestem caly czas oslabiony i szybko sie mecze.Mam pol roku stany podgoraczkowe 37st (wiem , ze to niby normalna temp ale ja zawsze mialem to 36,6)
Jestem chlopakiem po studiach wych. fiz i zawsze uprawialem duzo sportu a teraz poprostu nie mam na to sil bo mecze sie mega szybko. Przejde kilkaset metrow i mozna ze mnie wiaderko potu wycisnac. Czasem mam tak , ze wstane rano usiade na lozku i potrafie tak sie spocic ze musze sie ze 3 razy przebrac mimo ze przebywam w zimnym pomieszczeniu.. ROzumie - nerwica ale zebym nie mial sily na nic i non stop oslabiony to chyba nie tak do konca ?
Poza tym , przy nerwicy raczej wezly chlonne sie nie powiekszaja .
Juz sam nie wiem ile jest we mnie nerwicy a ile choroby ale do tej pory nikt nie moze mi pomoc a ja z kazdym dniem czuje sie coraz gorzej. Nie chce sobie wmawiac nowotworu ale gdy czlowiek z dnia na dzien czuje sie coraz gorzej to ciezko o pozytywne myslenie tymbardziej , ze mam ochote wyjsc na rower, silownie ale poprostu nie mam na to energii.

W srode mam usg bo chce sprawdzic jeszcze raz czy cos sie zmienilo.

Nie wiem czy pocieszajace jest dla mnie to , ze 2tyg temu jak bylem na usg to prawy wezel byl ok wiec watpie ze gdyby to byla ZZ to w tak krotkim czasie chyba nie urosł by az tak >?

PS. Przepraszam za chaotyczna odpowiedz. Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 4 lat temu
Posty: 32 bogusia82
29 lip 2013 - 22:57:25
przy chloniaku wezly powiekszone sa po jednej stronie ciala.

Z tego co piszesz, to jestes zdrowy, ot co.
Wyniki masz dobre, USG, TK - wszystko dobrze.
wezly powiekszone - odczynowo. Nie ma do czego sie przyczepic. Nie ma pakietow.
I to lewy, prawy - tym bardziej ok.

Pocisz sie - ile osob sie teraz poci w lecie...w dzien czy w nocy. Do tego u Ciebie dochodzi nerwica, stres. Nie ma sie czym przejmowac. Naprawde.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2013-07-29 23:00 przez bogusia82. Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 9 lat temu
Posty: 4040
Dyżurny lekarz medycyny
arturo
30 lip 2013 - 15:47:25
moim zdaniem również nie ma powodu do niepokoju, byłeś u lekarzy, miałeś dokładne badania, węzły chłonne mogą się powiększać, to jest w zasadzie fizjologiczne zjawisko, wiele razy powiększały CI się również węzły wewnątrz ciała i nawet o tym nie wiedziałeś, a teraz powiększyły się na szyi i nie możesz przez to spokojnie żyć, na prawdę - z tego co opisujesz swój przypadkek to moim zdaniem nie ma się czym martwić Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 4 lat temu
Posty: 21 przemoo18
31 lip 2013 - 11:59:49
Witam. Zrobilem jeszcze raz to usg bo sie troche niepokoilem. Zostawiam juz to i bede poprostu kontrolowal wezel za miesiac, dwa. JEdnak prosilbym jeszcze o interpretacje opisu:



\"Po obu stronach szyi w okolicach kątów zuchwy widocznych jest kilka wezlow chlonnych o zachowanej,prawidlowej echostrukturze : po stronie lewej powiekszonych do 16mm, po sronie prawej do 13mm. Ślinianki śa bez zmian patologicznych USG. Nadobojcza wolne\"

Moze ktos to zinterpretowac? bo sie troche martwie tym okresleniem \"kilka\" tu chodzi o to , ze moga sie laczyc w pakiet ? czy nie chodzi o to ? Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 4 lat temu
Posty: 10 leviatan
31 lip 2013 - 17:01:54
Najważniejsze jest dla Ciebie, że mają zachowaną echostrukture czyli są odczynowe a nie nowotworowe. Kilka znaczy kilka jakby były pakiety to by napisali, że układają się pakietowato... Nie masz czym sie przejmować na nowotwor to nie wyglada Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 9 lat temu
Posty: 4040
Dyżurny lekarz medycyny
arturo
01 sie 2013 - 12:48:08
dokładnie, to że jest opisywanych kilka powiększonych węzłów chłonnych nie oznacza że łączą się w jakieś podejrzane pakiety, gdyby tak było to byłoby to ujęte w opisie badania, węzły mają prawidłową echostrukturę, to znaczy że w USG wyglądają tak jak powinny i nie niepokoją nas takie wyniki badania USG Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 4 lat temu
Posty: 21 przemoo18
02 sie 2013 - 13:45:49
Witam. Byłem z wynikiem u rodzinnego. Zaniepokoil go , ze tak długo ten wezel mnie trzyma. Pobadal wezly pod pachami , obojczykowe . Dal kontrolną morfologie z rozmazem ob, alat , proteinogram crp, kreatyninę. cos tam jeszcze. Zasugerowal , ze jak za miesiąc nie będzie poprawy to powinienem zrobić biopsje. Jestem dziś po tych badaniach morfologicznych(wyniki w poniedziałek)
Jednak z dnia na dzień czuje się coraz słabszy. Nie wiem już jakie badania robic. Wieczorami caly czas mam stan podgaraczkowy 37-37.2 Wiem ze to niby normalna temp ciala ale ja zawsze miałem to książkowe 36.6 Caly czas jestem osłabiony znuzony. Od małego uprawiałem sporty , skonczylem wych. Fiz a nie mam sil na glupi spacer.

Najgorszym jednak objawem jest to ze poce się niemiłosiernie w dzień a nic takiego nie robie. Nocne zlewne poty nie wystepuja . Czasem się troszkę w nocy spoce ale nie można tego nazwac zlewnym potem tymbardziej , ze teraz noce cieple wiec tutaj niczego się nie doszukuje.

Bardzo mnie meczą uderzenia goraca po plecacach co mnie dodatkowo oslabia. Tak bez powodu dostaje udezenia goraca po calych plecach.

Dodam , ze ten wezel chłonny to nie jest taki typowy bol tylko takie uczucie sztywnienia co utrudnia np. obrócenia glową.
Nie wiem czy to istotne ale od 6 miesiecy mam bole stawow kolanowych które np. sa 3 dni , ustepuja na tydzień i znowu.

Od jakiegoś czasu dretwialy mi konczyny a teraz już 2 tydzien mrowieja mi 2 palce lewej reki . Maly i sasiadujacy. Myslalem , ze to przejdzie ale ten stan już się utrzymuje 2 tydzien i praktycznie nie czuje już małego palca lewej reki.

Proszę mi powiedzieć czy wyżej wymienione objawy można wiazac z BORELIOZA bo 2 lekarzy mi sugerowalo , ze może warto było by zrobić to badanie ale czy w tej chorobie powiekszaja się wezly i wystepuja takie objawy?

PS: Wiem , ze mam tez i nerwice i kilka obajwow pewnie tutaj jest tym spowodowane ale najbardziej niepokoi mnie to osłabienie i potliwość bo nie mogę normlanie funkcjonować a zawsze było mnie „wdzedzie pelno” Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 9 lat temu
Posty: 4040
Dyżurny lekarz medycyny
arturo
02 sie 2013 - 15:16:35
myślę że w Twoim przypadku można by zrobić podstawowe, przesiewowe badanie na boreliozę (test ELISA), możesz o to zaytać swojego lekarza rodzinnego albo zrobić go sobie samemu
poza tym trzeba poczekać na wyniki badań które zlecił CI lekarz rodzinny, zobaczymy czy tam coś wyjdzie
czy te mrowienia, drętwienia małych palców nasilają się przy zginaniu łokcia?
czy ta ręka jest jakby słabsza? Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 4 lat temu
Posty: 21 przemoo18
02 sie 2013 - 15:48:25
TO jest typowe mrowienie/dretwienie palcow lewej reki, . Maly palec i ten obok(z tym ze maly bardziej). jak tez zciskam te palce 2 dlonia to sie nasilaja mrowienia tych palcow. Ręka nie jest raczej slabsza. Jak sie ruszam np podczas chodzenia to rowniez mrowieje ale jakby ciut mniej. Problem tak jak mowilem . Od prawie 2 tyg

Przy zginaniu nie nasilaja sie . jednak gdy np uderze ciut mocniej lokciem np o biurku to przechodzi mnie tak jakby prad po tej rece/dloni


Jeszcze raz bardzo dziekuje za zainteresowanie.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2013-08-02 19:45 przez przemoo18. Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 4 lat temu
Posty: 21 przemoo18
07 sie 2013 - 10:43:37
Witam! Odebralem dzis wyniki kontrolnych badan. POnzej wyniki

[zapodaj.net]
[zapodaj.net]



Prosze o interpretacje. Rozumiem , ze teraz poziom limfocytow jest wporzadku?
Czy jest cos niepokajacego ?

Dochodze do wniosku , ze zostaje mi tylko leczenie nerwicy w poradni psychiatrycznej skoro nic nie wychodzi ?

Tylko dlaczego wezel wogole po miesiacu sie nie zmniejszyl a ja jestem z dnia na dzien coraz slabszy i wylewam hektolitry potu i nie mam sil wstac z lozka. No i te stany podgoraczkowe.



Zmieniany 1 raz(y). Ostatnia zmiana 2013-08-07 10:44 przez przemoo18. Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 4 lat temu
Posty: 21 przemoo18
07 sie 2013 - 11:23:14
WYniki bo tamte wygasly ze serwera


Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 9 lat temu
Posty: 4040
Dyżurny lekarz medycyny
arturo
13 sie 2013 - 16:24:50
wyniki które załączyłeś są w porządku, nic tutaj nie widać niepokojącego
pocenie się, brak sił mogą być związane ze stanem psychicznym, z samym lękiem przed chorobą, to nie są obiektywne objawy, tylko subiektywne, więc wcale nie wskazują jeszcze na żadną chorobę, zwłaszcza że w badaniach jest wszystko OK
węzły mogą się utrzymywać powiększone, to już Ci pisałem wcześniej

te mrowienia/drętwienia mogą wynikać z podrażnienia nerwu łokciowego, postaraj się w najbliższym czasie nie eksploatować zbytnio tej ręki, daj jej trochę czasu, jak to nie pomoże to do lekarza rodzinnego albo do ortopedy, może trzeba będzie spróbować odpowiednich zabiegów i preparatów wzmacniających odbudowę nerwów Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 4 lat temu
Posty: 21 przemoo18
03 wrz 2013 - 16:37:11
Witam. Ponownie. Moj wezel chlonny wkoncu sie pomniejszyl . NIe czuje go juz tak bardzo wiec chyba wszystko sie normuje. JEdnak zrobilem kontrolna morfologie gdzie limfocyty znow wyszly powieksozne i to jeszcze bardziej.

Szczerze miesiac temu bylem na swietego spokoju u onkologa. Obejrzal mi wszystkie wezly chlonne i powiedzial , ze nie ma nic podejrzanego a wezlow podzuchwowych wogolnie nie bral pod uwage. Jednak kazal mi wykonac badanie na borelioze skoro mecza mnie takie dziwne objawy (zrobilem dzis badanie i musze czekac tydzien) , powiedzial , ze jesli jeszcze sie niepokoje to moge isc do hematologa profilaktycznie , zeby zerknał na te \\\"szczegolniki krwi\\\" narazie nigdzie nie bylem . Jednak bylem na urlopie 2 tyg i powiem szczerze ze bylo ciut lepiej z moim zdrowiem. Jednak zgodnie z zaleceniami onkologa zrobilem to borelioze dzis i wykonalem morfologie + Tsh itp. WKlejam wyniki


CRP: 2,41 (norma do 5)
TSH - prawidlowe

Znow zaniepokoil mnie rozmaz krwi . Miesiac temu limfocyty byly wporzadku a teraz znow skok na 47. Czy to jest duze podwyzszenie czy w granicach normy?

Dodam , ze dokladnie tydzien temu przechodzilem jakies zatrucie pokarmowe gdzie przez 2 dni mialem biegunke i goraczke 38,5 (wieczorami) . Przeszlo w zasadzie po wypicu Smecty i Panadolu na goraczke. Z tego co wiem to limf powiekszaja sie przy infekcjach wirusowych i czy takie np zatrucie pokarmowe tydzien temu moze miec wplyw na to odchylenie ? no i czy wskazana jest powtorka morfologi za miesiac? Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 4 lat temu
Posty: 21 przemoo18
03 wrz 2013 - 16:39:34
no i jaki powod moze byc pomniejszenia gra.seg? Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 9 lat temu
Posty: 4040
Dyżurny lekarz medycyny
arturo
10 wrz 2013 - 10:15:17
morfologia krwi jest praktycznie w normie, nie czepiamy się takich niewielkich odchyleń od normy, moim zdaniem jesteś zdrowy i nic Ci nie jest, żadne nowotwory...
miałeś biegunkę, być może jakaś infekcja bakteryjna albo wirusowa, to może (ale nie musi) mieć wpływu na Twoje dyskretne zmiany we krwi, wielu zdrowym osobom gdyby przebadać krew wyszłyby podobne odchylenia Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 4 lat temu
Posty: 21 przemoo18
24 wrz 2013 - 15:33:58
Witam to NIESTETY znow ja. Mój stan zdrowia nie uległ poprawie. Zostało wykonane badanie na borelizoe , która wykluczono. Jedynym pozytywnym dla mnie faktem jest to , ze podczas kontrolnego USG , ze wezel zmniejszyl się z 16mm do 11mm więc teoretycznie to dobra wiadomość.
Jednak mój stan zdrowia i samopoczucie nie uległo zmianie. Notorycznie jestem osłabiony. Bywa tak , ze jeden dzień czuje się lepiej a kolejne 2 nie mialym sil wychodzić z lozka. Nie wiąże tego z jakimś przesileniem jesiennym bo taki stan trwa już ponad pol roku.

Goraczkowac raczej nie gorączkuje. Jednak najgorsze jest to , ze po minimalnym wysiłku fizycznym na drugi dzień objawy zaraz się nasilają! Zaczyna bolec gardlo , osłabiony niemiłosiernie , pieczenie plecow oraz bardzo duże uderzenia goraca. Dodatkowo znow mam problem z krwia , która spływa z jamy ustnej a dokkladniej z gardla. Wedlug 3 latyngologow to przesuszona sluzowka , która lecze już prawie rok i dalej krew się pojawia. Nie jest to krwioplucie przy kaszlu chrzankaniu itp. Tylko krew pojawia się samoistnie .

Nie mam już pomysłu co zrobić z tym wszystkim ale nic kompletnie mi nie przechodzi. Wystarczy 15min lekkiego biegu czy tez 30min lekkiego treningu na siłowni a a konczy się to tym , ze przez kolejne 2 dni boli gardlo i nie mam sil wstać z lozka i zaczyna się wzmozona potliwość.

Probuje się uodpornić jak tylko się da. Od roku biore Tran , Oeparol , plukal gardlo by wzmocnić sluzowke. Od września wlaczono mi szczepionke Ismigen i nic kompletnie nie pomaga. Od listopada podano mi 2 antybiotyki , które w gruncie rzeczy pomagaly na tydzień.
Wyniki badan dobre, obrazowo również dobrze . Laryngolog mnie z 5 razy widział bo kiedyś dużo chorowałem i stwierdził ze to gardlo wcale nie jest takie zle i jestem zdrowy. Fakt powiedział tylko tyle ze krew od pekajacych naczyń w gardle nosie bo tam susza. Od strony układu oddechowego nie ma nic bo były 2 x tomografie klatki (jedna z kontrasem , druga hrct), bronchoskopia w celu wykluczenia krwawienia.(ba nawet biopsja była) refluksu nie mam . Niechce już pisać o badanich bo była ich cala masa.

Przez to wszystko co przeszedłem na pewno mam nerwice ale nie wierze , ze nic mi nie ma poza tym bo to jest niezrozumiale by troszkę aktywności fizyczej sprawiala , ze tak zle się czuje i non stop powraca jakas infekcja gardla. Jestem człowiekiem który przez choroba codzien miał do czynienia można powiedzieć wyczynowo ze sportem. Skonczylem studia Wych.fizy a teraz nie mogę praktycznie nic zrobić. Nie mecze się podczas wysiłku bo bez problemu mogę przejechać rowerem 30km ale na 2 dzien jestem „trupem” . I nie chodzi tu o to przykładowe 30km tylko o głupie 15min wysiłku , wiec rzekłbym , ze mój organizm nie toleruje wysiłku fiz. Z innych objawow dochodzą bole stawow oraz zauwazylem , ze czasem swędzi mnie skora(nie jest to jakiś uporczywy swiad , ze nie mogę się powstrzymać) oraz bardzo często boli mnie szyja (uczucie sztywnienia karku) Wiadomo , ze pewne objawy mogą być obajwem nerwicy ale te notoryczne infekcje gardla oraz praktycznie 0 odpornosc chyba nie,..

CO jak co ale wydaje mi się ze, każdy z nas zna swój organizm i wie kiedy jest w 100% zdrowy a kiedy dzieje się cos nie tak. Przepraszam za dlugi wywod ale szukam już porady praktycznie wszędzie gdzie to jest możliwe i probuje wszystkich sposobow by się jakos wyleczyć bo najgorszy jest brak diagnozy.

Nie wiem co jeszcze mogę zrobić. Żaden z 4 laruyngolow nie wyslal mnie na wymaz z gardla wiec chyba sam sobie to zafunduje. Może jakies testy alergiczne??
Będę niezmiernie wdzięczny za kazda wskazowke. Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 4 lat temu
Posty: 21 przemoo18
07 lis 2013 - 22:19:36
Zrobilem USg tydzien temu i wyszlo ok. Tzn prawy nie powiekszony a lewy zmiejszyl sie juz do 1cm poczatkowo bylo 1.6cm.

Jednak diagnostka znow idzie w innym kierunku niestety. W niedziele znow chwycilo mnie gardlo. DO dnia dzisiejszego po przeleczeniu nic nie przeszlo. Bylem dzis u rodzinnego i kazal jak najszybciej do laryngologa bo mam wyraznie powiekszony lewy migdal (wlasnie tam gdzie wyskakiwal mi ten wezel podzuchowy) i znow wyskoczyl. Powiedzial , ze jest to nietypowe jesli chodzi o angine , grype tymbardziej ze nie goraczkuje. Jutro wizyta (kolejna ) u laryngologa. Krwawienie z jamy ustnej nadal nie ustapilo. Boli mnie caly czas lew migdal. I to juz ogolnie trwa kilka miesiecy tylko teraz sie nasililo. LEczylem gardlo od stycznia (4 antybiotyki) 3 szczepionki. NIc kompletnie nie pomoglo. NIe wmawiam sobie juz żadnej choroby bo szczerze wszystko juz mi jedno jednak wyraznie powiekszony ten migdal ktory nie zareagowal na leczenie mnie niepokoi. Podejrzewam ze skonczy sie na wycieciu migdalow(sugestia laryngologa) i znow ta niepewnosc czy nic tam \"nie siedzi\" sad smiley( Odpowiedz Cytuj
Niestety nie masz uprawnień aby pisać/odpowiadać na tym forum.