Witamy na forum, na którym można odbyć wizytę Online, za darmo! 
Zarejestrowany: 8 lat temu
Posty: 0 keira1
27 sty 2009 - 15:21:16
Chciałabym prosić o poradę, ponieważ kompletnie nie wiem co mam zrobić w poniższej sytuacji. Jakiś czas temu poznałam w pracy bardzo sympatycznego mężczyznę po 30-tce. Wesoły i żartobliwy, początkowe wrażenie - jedynie może przesadzający trochę jeżeli chodzi o żarty i skojarzenia związane z sexem. Z tego co się dowiedziałam przypadkowo o nim nie ma żony, ani dziewczyny i trochę mu znajomi pobłażają z tymi żartami erotycznymi z tego względu. Facet jest kulturalny i bez jakichś zachowań natarczywych poza propozycjami, ale nic poza tym, przy zdecydowanej odmowie kończy się na żartach - na zasadzie "ten typ tak ma, nie ma sobie co zawracać głowy, nieszkodliwy". Oczywiście padła propozycja odwiezienia mnie do domu, ale kiedy odmówiłam i powiedziałam, że jestem zajęta propozycje ustały. Myślałam, że wszystko w porządku, ponieważ mamy bardzo sporadyczny kontakt, tylko na zasadzie swobodnych rozmów podczas których zdecydowanie nie podejmuję tematów erotycznych, ponieważ wiem jak z nim jest i go sprowadzam do pionu od razu. Jednak ostatnio pojawiła się sytuacja, która mnie totalnie przerosła. Ten chłopak wszedł za mną do damskiej toalety i próbował mnie podglądać z sąsiedniej kabiny. Później uświadomiłam sobie, że już raz go zastałam w niedwuznacznej sytuacji i prawdopodobnie robił to samo, tylko nie przyszło mi to do głowy za pierwszym razem. Okazało się też, że ten sam mężczyzna został już raz nakryty przez inną pracownicę na masturbacji w otwartej pracowniczej toalecie, tłumacząc, że on się nigdy nie zamyka .. bo nie lubi ! Skończyło się wtedy na plotkach i śmiechu. Przez jakiś czas nie było go w pracy, prawdopodobnie ze wstydu. Jednak teraz naprawdę wystraszyłam się, czy on może kiedyś nie posunąć się dalej. Czy sobie w jakiś sposób mnie nie upatrzył. Ostatnio nie w ogóle rozmawialiśmy, ale nie przeszkadzało mu to odstawić taki numer w toalecie, nie złapałam go za przysłowiową rękę, ale intuicja i przeczucie mówi mi, że to był on. Mój osąd nie wynika bynajmniej z mojego uprzedzenia, ponieważ lubię go, ale teraz nie wiem w ogóle jak powinnam się zachować w stosunku do niego. Czy takie zachowanie może się przerodzić kiedyś w coś gorszego ? Czy jest to kwestia tylko podglądania ? Czym to jest spowodowane? Czy powinnam z nim o tym porozmawiać ? Czy efekt nie bedzie wtedy jakiś gorszy wbrew moim dobrym intencjom, że skupi na mnie większą uwagę np. ? Odpowiedz Cytuj
Administrator
Zarejestrowany: 9 lat temu
Posty: 0
Dyżurny lekarz medycyny
wujek
27 sty 2009 - 18:53:41
niezły motyw ... ja bym mu powiedział prosto w twarz Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 8 lat temu
Posty: 0 0marek83
01 lut 2009 - 15:39:18
co za koles Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 8 lat temu
Posty: 0 elvi82
16 mar 2009 - 14:28:07
może ten facet potrzebuje czyjejś pomocy...może rozmowy...coś w tym jest skoro się tak zachowuje. Odpowiedz Cytuj
Niestety nie masz uprawnień aby pisać/odpowiadać na tym forum.