Witamy na forum, na którym można odbyć wizytę Online, za darmo! 
Zarejestrowany: 5 lat temu
Posty: 0 chory2001
02 lut 2013 - 00:19:53
Z góry napisze, że jestem przebadany przez szpital wewnętrzny. Choroba trwa od początku grudnia, mamy luty a objawy nie ustąpiły.
Badania wyszły w miarę pozytywnie oprócz ALAT 106, lekkie zmiany w monocytach (+) i limfocytach (-). Proteinogram alfa 1 - 4%, gamma - 18%, albumina 53%. mon% 11.7 (norm 4.0 - 10.0),mon (tys/ul) 1.0 (0.2 - 1.0), MCH (32.3 (norm 27-31)
MCHC 35.1 (norm 31.5 - 34)
MPV 6.7 (norm 6.5 - 10.5)
RDW 11.3 (norm 11.5 - 14.0)
OB 2.0 (norm 3-8)
bilirubina 0.79 (norm 0.2 - 1.2)
aminotansferaza alaninowa 83 (u/l) (norm 10-40)
cholinesteraza 8950 (norm 3000-9300).
ALP 75 (fosfataza?), ja robiłem alkaliczną prywtanie wyszło 112 U/l
mocznik 13,3 (chyba za niski)
kreatynina 0,9
Wypis: odwodnienie, niedożywienie, nieznana choroba wątroby. Schudlem okolo 10kg w przeciagu tych 2 miesięcy.

Objawy... jest ich całe mnóstwo. Zaczynając od nudności oraz kłująco-piekących bóli na całym obszarze brzucha. Przez to nie mogę jeść. Wydzielanie żółci do żołądka w czasie choroby, na ogół tego nie miałem (wymioty żółte + gastroskopia też to wykryła). Twardość jelit przy dotyku, przez co też odczuwalne są kłucia jakby miały pęknąć (także bolesne). Oczywiście ból w okolicach wątroby, ale nie jest powiększona, zmieniona, pęcherzyk to samo. USG było, tomografia też. Pieką też oczy, jest tachykardia, pieczenie wzmaga się przy biegunkach, które też są dziwne. Piekące to raz, dwa że zazwyczaj żółte/pomarańczowe, rozpadają się z łatwością w wodzie, tak jakby papka włosowata. Takie poszarpane, nieuformowane. Na pewno nigdy takich nie mialem, wiec cos po tym dałoby się wykryć, ale nie ma mozliwosci badania. Powoduje to u mnie np zapalenie odbytu, bo tak mocno pieką. Z reguły resztek pokarmowych nie widać, ale czasem tak. Na papierze śluz lub tłuszcz. Trudno określić, ale takie kropelki dziwne. Wszystko raczej żółte i pomarańczowe. Ogolnie podczas przeczyszczenia mozna powiedziec, ze odbytu nie czułem tak mi spiekło. Na pewno normalne to nie jest, pacjenci by tego nie wytrzymywali. Kiedys mialem przeczyszczenie takie samo, kiedy czułem się ok i z wątrobą było dobrze, to przeczyszczenie było niebolesne. Woda leciała i tyle. A teraz ciągle jakieś grudki zostawały, kryształy białe, zolte, pomaranczowe. Do tego ciagle ta woda z przeczyszczenia byla zolta. To sie oczywiscie nie zmienia dalej do teraz, przy normalnym oddawaniu stolca troszke gęstszego, ale nadal wyglada to bardzo podobnie i odczucia sa takie same. Krew pojawia się po jakims czasie, bo wiadomo to pieczenie nie jest zmyslone. Mozna sie bac co sie dzieje w srodku narządów, tam pewnie one też cierpią z tego powodu i moga sie uszkadzac(perforacja). No ale nikt nie zna przyczyny takiego stanu rzeczy. Im wieksza biegunka, tym bardziej też pieką oczy. Nigdy tego nie miałem, a teraz normalnie trzeba ciagle zamykac oczy jakby mi soli albo cebuli sypali. Wszystko to sie wiaze z jedna jednostka chorobowa. jestem pewien.

Dochodzi do tego gorzkość w jamie ustnej i także dalej w przełyku. Ciężko się oddycha, niby nie jest zwężona pojemność, ale jest to nieprzyjemne uczucie. Szczególnie gdy kłucie obejmuje też żołądek, jelita. Lewa czy prawa strona - prawie bez różnicy, także boli. Często mam też drgawki, trudne reakcje na zmiany temperatury. Szybko się pocę i szybko marzne z zimna. W razie większych nudności są większe drgawki. Często drętwieją też kończyny, 4 i 5 palec lewej ręki. Paznokcie zmieniły swoje kolory i kształt. Wyglądają jak paznokcie Terrego lub Lindsaya, czyli mają dwa kolory. Nie mam obłączka (jedynie na kciukach), co sugeruje problem z przysadką (jaki?). Przed "wolnym brzegiem" (czyli tym który obcinamy?) kolor paznokcia jest dziwny,bordowy-brązowy. Do około 50% rozmiaru paznokcia, niżej jest białawy, raczej bardzo jasny. Paznokcie nie są teraz także gładkie, tylko jakby pionowe paski. A to czytałem - problem z nerkami, wątrobą itd ale same raczej bardzo powazne choroby. A w szpitalu nic.

Zdjęcie jedno
[scr.hu]

drugie [scr.hu]
prawdopodobnie mam też ginekomastie
[scr.hu]

język jak pisałem jest biały, czasem żółty (ale raczej tylko wtedy gdy żółć mi się zbierze w żołądku i wymiotuje), a na jego początku piecze i jest czerwonawy co widać bardzo dobrze na tym zdj
[scr.hu]

ogólnie czuć, że organizm nie wchłania za dobrze pokarmów. mięśnie od zawsze mam słabe, skaczą przy najmniejszym napięciu. np zrobie 10 pompek i pozniej przez 2 tyg musze leczyc nadwyrezenie stawu w łokciu, bo inaczej nic dalej nie zrobie.
kości bolą, szczególnie kręgosłup lędźwiowy i nogi. wszystko mi w nich "strzela".

ogolnie wiele lat mam takie problemy, ale one przechodziły dosyc szybko. teraz nie przechodzi.

kolonoskopia takze wyszla dobrze, mialem naprawde sporo badan, co tylko pokazuje, ze ten problem jest bardzo nietypowy, trudny do zdiagnozowania. ale nawet jesli cale zycie jakos tam sie czulem, to wątrobowe wyniki były ok, a teraz akuratnie tylko sam ALAT sie mocno podwyzszyl, a objawy jakos nie pasuja. bardzo duzy wplyw ma to na jelita i odczucia w jamie ustnej, oddychanie, tętno serca (tachykardia). bardzo ostre te kłucia są, jakby mialo sie przedziurawic cos tam. a moze to nadejsc, jesli wydalanie z siebie tych "rzeczy" jest takie piekące, to pewnie w srodku organy tez nie wytrzymają tego w stanie przewlekłym. i kompletnie nic się nie poprawia... nie pije alkoholu, nie pale papierosów, rok brałem rozne antydepresanty ale odstawiłem w listopadzie. zywie sie raczej zdrowo, choc nieregularnie (nudnosci i biegunki rano powoduja niechec do jedzenia wtedy). teraz nudnosci mam caly dzien.

w szpitalach badaja ciagle to samo, a z tego to samo zawsze wychodzi dobrze, jedynie ten ALAT. no ale z jakiego powodu sie podniosl? przy alkoholu powinno byc sluszczenie, powiekszenie watroby albo ASPAT podwyzszony, a tu na odwrot. no i zadnych zmian. powiem wiecej, w szpitalu bylem 2 tyg i przez ich czas leczenia masa specyfikow i kroplowek (zyly mnie zaczynaja bolec po 1-2 kroplowkach ;/) ALAT sie podniosl o 20, zamiast znizyc. a przy wypisie - dieta i tyle. nic nie wykryli, a u mnie daje to tragiczne objawy.

lekko pomaga hydroksyzyna czy metoclopramid - ten drugi jednak powoduje rozdraznienie. hydroksyzyna jest chemicznie alkoholem - a wiec tez sie boje, ze doprowadze do marskosci. z reszta te paznokcie tez pokazuja wlasnie to.

do tego zawsze byłem blady, ostatnio przerzedziły mi się włosy - ale to akurat moze byc taki urok po prostu. no ale podaje info jakby mialo miec to zwiazek z chorobą.

wg mnie tą wątrobe cos innego uszkadza, czego nie wybadano i dlatego ona choruje, ale tamto coś powoduje spustoszenie. i to juz 2 miesiące bez poprawy. co robić? na wypisie mam badanie kontrolne alatu za miesiąc , czyli moglbym juz w poniedziałek to zrobic. ale wg mnie nic sie nie poprawiło, znowu wyjdzie 100, albo nawet wiecej i co dalej?

tutaj inne wyniki
ph krwi 7,529
pozostała gazometria
PCO2 22,4 mmHg
PO2 50mmHg
TCO2 19,4 mmol/l
HCO3 18,7 mmol/l
BEb 2,1 mmol/l
BEecf 4,2 mmol/L
SBC - 23,1 mmol/l
%SO2 - 90%
O2sat 18,3%
A-ADO2 66 mmHG
RI 1,34

HCV,HBS - ujemne

w 2009 wykryto u mnie pciała endomysium iga i igg przeciwko celiaki, a dzisiaj zrobiono

p/c p. transglutaminazie tkankowej (anty-tGT) ICD-9: N79

anty tTG iGa: 2,35 [<20 wynik ujemny]
anty tTg igG: 0,05 [do 1,0 wynik ujemny]

wiec celiakia zniknela, choc inne badanie.

takze lamblie w 2009r, ale niby zaleczono je w tydzien jakas zawiesiną - bo pozniej nie wychodziły w badaniach kału. a to trudno wykryc. tak samo grzybica, drozdzyca itd bo bialy jezyk, gorzkosc, złe trawienie. moze po prostu biegunki tłuszczowe to są, ale amylaza ok.
taki nic nie znaczacy niby wynik
Saccharomyces cerevisiae o klasie IGA = 10
drozdzak.


tak czy siak, jestem na diecie bezglutenowej (a przynajmniej jestem o tym przeswiadczony) i nic nie pomaga. watroba boli, a nie jest powiekszona, w ogole to ona nie boli wiec co boli po tej prawej stronie?

mowia, ze jestem zdrowy, a czuje sie jakbym miał umierać. a ratowanie sie hydroksyzyna to tylko leczenie objawu, tych nudnosci przede wszystkim

przez te objawy malo jem, ciagle leze i wychodze tylko wymiotowac lub z biegunką.
nie wiem juz co badać, szczegolnie ze alat nie spada. ja juz nawet myslalem nad boreliozą, ale to drogie badanie i nigdy nie pamietam ugryzienia kleszcza. tak samo badania hormonow sa drogie, a ginekomastia jest, nie mam zarostu, wygladam na 15 lat, a mam prawie 30. moze witaminy sprawdziłbym.

prosze o rade lekarzy. moglbym zaplacic jesli jest to trudna diagnoza, a wiem ze jest bo w szpitalu nic nie powiedzieli. a innych uzytkownikow prosze o nie wpisywanie glupot o tresci "nie wmawiaj sobie chorób mięczaku". bo jednak nikt nie byłby w stanie zyc z takim czyms. Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 5 lat temu
Posty: 0 chory2001
02 lut 2013 - 00:21:30
oczywiscie ta rozbieznosc alat 86 do 106 to jest roznica kiedy badałem ja prywatnie (grudzien) i styczen, czyli przy wypisie - wiecej o 20. Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 4 lat temu
Posty: 0 dziuma77
02 lut 2013 - 04:34:43
Hydroksyzyna jest lekiem uspakajajacym...wiec nie boj sie go brac...napewno pomoze ;-)..tak dla nerwow..dla spokoju..w brew pozorom jest to bardzo slaby lek..alkohol..takie dawki jak sa w lekach...nawet muchy nie zabija. Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 5 lat temu
Posty: 0 chory2001
03 lut 2013 - 17:43:07
a czy lekarze coś mogą tutaj się wypowiedzieć? dla mnie to jest wina w jelitach, moze w cienkim. kompletnie czuje sie wycienczony i jakby nic sie nie wchlaniało. czy to wyszłoby w badaniu kału? a hydroksyzyna ok, tylko czesto nie działa, a i tak nie tak jak powinno. jesc się po prostu nie chce, odrzuca, codziennie biegunka jednakowego wyglądu, postępująca aż do oddawania wody/sluzu itd co bym nie zjadł zero poprawy od 2 miesiecy. Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 5 lat temu
Posty: 0 chory2001
03 lut 2013 - 20:54:13
jeszcze taka ciekawa rzecz w badaniu TK
jelito słabo rozprężone, pogrubiebie ścian 5-8mm.
w USG : jelito zagazowane (czy coś takiego) a taki espumisan np potęguje dolegliwości... gazyy nie uchodza, kał tak - w postaci luznej wlasnie, piekacej. Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 5 lat temu
Posty: 0 chory2001
05 lut 2013 - 20:48:58
ciezar wlasciwy 1,010
mocznik 13,3
kreatynina 0,96
nabłonki płasne pojedyncze
leukocyty 1 do 2 do 3
sluz pojedyncze pasma
szczawian wapnia pojedyncze

na uwage zasluguje fakt ciezaru wlasciwego (jak duzo pije, to mocz jest raczej przezroczysty, ale jak mam choc jakas np dwu-trzy godzinna przerwe w oddawaniu to juz ma ciemniejszy kolor, troche piecze przy oddawaniu i taki byl rano do badania)

mocznik za niski.
kreatynina ok, ale jednak u mnie miesni nie ma, wiec moze byc falszywy wynik.
schudlem 10-11kg w ciagu 2 miesiecy. od 12 stycznia do dzis - 7 kg.

no i reszta pojedynczych pasm czegos tam, to juz nie wiem.
raczej czesto oddaje mocz (zwykle szybko po wypiciu czegos), ale rano np z trudem. nie bardzo mi się chce po spaniu oddawac mocz.

alat podwyższony, niesmak w ustach... Odpowiedz Cytuj
Niestety nie masz uprawnień aby pisać/odpowiadać na tym forum.