Witamy na forum, na którym można odbyć wizytę Online, za darmo! 
Zarejestrowany: 9 lat temu
Posty: 0 llorona
06 kwi 2008 - 18:05:13
Witam,
Bardzo proszę o pomoc w zdiagnozowaniu mniewinking smiley Będę niesamowicie wdzięczna za każdą konstruktywną sugestię, ponieważ jak dotąd moje kłopoty były (chyba niesłusznie) bagatelizowane.

Od 3 do 4 lat mam niezidentyfikowane problemy ze zdrowiem. Na początku funkcjonowałam mimo nich bardzo dobrze, mam wrażenie, że nawet nie zauważyłam, że coś jest nie tak, ale im bardziej się nasilają, tym trudniej jest mi żyć tak, jakby wszystko było w porządku. Jestem bardzo młodą osobą, powinnam dobrze się czuć. Więc rok temu zaczęłam podejmować próby wyjaśnienia, o co chodzi.

3 mies. temu zdiagnozowano u mnie nieznaczną niedoczynność tarczycy wywołaną aktywnym zapaleniem typu Hashimoto (od endokrynologa dowiedziałam się, że mam je co najmniej od kilku lat). Od tego czasu biorę Euthyrox, TSH nieznacznie spadło (z 6,3 do 5), a moje samopoczucie, zamiast choć odrobinkę się poprawić, pogarsza się i to w coraz szybszym tempie. Nie zostałam dokładnie zbadana pod żadnym innym kątem niż tarczyca, zlecano mi po kilka ogólnych badań, a większość lekarzy po kilku minutach rozmowy (nie bardzo nawet słuchając co mówię) twierdziła, że mam nerwicę i powinnam się leczyć u psychiatry (mimo że w tych badaniach, które wykonałam, parę nieprawidłowości jest).

Szczerze mówiąc nie bardzo mogłam w tę nerwicę uwierzyć, znam siebie dobrze i wiem, że jestem spokojna, zrównoważona, na stres reaguję niesamowitą mobilizacją, właściwie zawsze najlepiej mi się pracowało wtedy, kiedy miałam dużo zadań, a im trudniejsza sytuacja, tym bardziej (po chwilowym oswojeniu się z nią) wręcz „dodaje mi skrzydeł”. Lubię mierzyć się z życiem nie tylko wtedy, kiedy wszystko układa się lekko i łatwo. Jestem realistką, ale nie martwię się na zapas, a przede wszystkim naprawdę potrafię się cieszyć z różnych, nawet bardzo drobnych rzeczy. I mało czego się boję. A wśród znajomych mam zasłużoną opinię osoby o żelaznych nerwach i stoicko spokojnejwinking smiley

Zatem po kolejnej sugestii, że nadaję się na leczenie na oddziale zamkniętym, wybrałam się do psychologa. Po rozmowie usłyszałam, że z moją psychiką wszystko jest zupełnie ok., więc postanowiłam zrobić sobie jeszcze możliwie obiektywne badanie psychologiczne, żeby sprawdzić, czy aby na pewnowinking smiley I tu niespodzianka, we wszystkich kwestionariuszach, jakie wypełniłam (MMPI i kilka krótszych kwestionariuszy plus test IQ), moja osobowość spokojnie mieści się w normie(!!!). Wyszła mi wysoka samoocena, żadnych zaburzeń emocjonalnych w typie nerwicy, depresji, hipochondrii, psychopatii czy chorób psychicznych większego kalibru i inteligencja powyżej przeciętnej. Badania robiłam w państwowej, znanej przychodni, wyniki w sporej części liczył i interpretował komputer, zakładam, że są poprawne.

Gdyby się okazało, że rzeczywiście mam nerwicę, wiedziałabym przynajmniej, co robić, żeby było lepiej. A tak mogę się co najwyżej cieszyć swoją normalnością, z dnia na dzień czując się coraz gorzej. Prawdopodobnie pozostaje mi czekać, aż będzie ze mną tak kiepsko, że wreszcie ktoś zdecyduje się zająć moim „przypadkiem”. A do tego czasu życie będzie w zasadzie przepływać obok mnie.

Wiem, że ten wstęp jest zdecydowanie za długi, ale mam nadzieję ze pomoże lepiej zrozumieć impas, w jakim się znalazłam i moją determinację, żeby wreszcie znaleźć przyczynę kłopotów i im zaradzić. Wymienię po krótce (a i tak będzie tego dużowinking smiley objawy, jakie mam obecnie, i proszę, a raczej błagam o radę, sugestię, co powinnam zrobić, aby wreszcie się ich pozbyć…

A oto co mi dolega (część pewnie nie jest istotna, ale wolę napisać za dużo niż pominąć coś ważnego):

1. Nadmierna senność przez cały czas – sypiam bardzo dobrze, zasypiam sekundę po położeniu się (a nawet po paru minutach w bezruchu, np. w czasie zajęć na uczelni jest mi bardzo trudno nie zasnąć), mogę spać dowolną ilość godzin w ciągu doby, a i tak budzę się „nieprzytomna” i niewyspana. Czuje się jakbym była non stop niedotleniona;

2. Problemy z mobilizacją – początkowo większe „lenistwo”, teraz po prostu nie mogę się „za cokolwiek zabrać”, i nie dlatego, że się tego boję - raczej dlatego, że robienie czegokolwiek wymaga wysiłku fizycznego i/lub intelektualnego (a wszystkie podejmowane przeze mnie działania – bo staram się robić to co do tej pory najlepiej jak teraz mogę - przynoszą wprawdzie efekty, ale są one nieproporcjonalne do kosmicznego wysiłku, jaki muszę w nie włożyć). Zawsze byłam bardzo aktywna i fizycznie, i umysłowo;

3. Ogromne problemy z koncentracją (trudno mi skupić się na czymkolwiek na ponad 5 minut) i pamięcią (zapominam, co przed chwilą robiłam, pytam o to samo po kilka razy, zapominam podstawowych słów, wszystkie ważne rzeczy np. do zrobienia muszę zapisywać, tylko że zapominam sprawdzić co zapisałamwinking smiley
Przeszłam dokładne testy neuropsychologiczne i otrzymałam po nich opinię, która mówi o deficytach w zakresie: koncentracji uwagi, pamięci bezpośredniej i odroczonej materiału werbalnego oraz wzrokowo – obrazowego, percepcji wzrokowo – obrazowej, koordynacji wzrokowo – ruchowej oraz analizy i syntezy wzrokowej. Wyniki te wg osoby przeprowadzającej testy nie mieszczą się w normie, szczególnie dla osoby w moim wieku. W opinii jest też zapis, że biorąc pod uwagę mój wynik EEG, zmiany mogą mieć charakter organiczny (cokolwiek to znaczy).
Na wszelki wypadek wkleję również końcowy opis EEG: "obecność zmian rozsianych, zapis niskonapięciowy 20 - 40 uV, okresowo serie fal wolnych i ostrych niskonapięciowych do 120 uV w odprowadzeniach skroniowo - potylicznych lewostronnych; aktywacja oddechami ujawnia napadowy charakter zmian we wszystkich odprowadzeniach; aktywacja błyskami światła wywołuje zmiany synchroniczne, o cechach wodzenia rytmów". Ten wynik wprawdzie nie wskazuje na nic strasznego, ale do prawidłowego chyba mu daleko. Neurolog, który zlecił badanie skwitował wynik słowami: „coś nieprawidłowego się w tym mózgu na pewno dzieje”, ale na tym się skończyło. Mam skierowanie do szpitala na diagnostykę neurologiczną, ale dostanie się gdziekolwiek graniczy z cudemsad smiley
Jeśli chodzi o inne objawy neurologiczne, mam stwierdzone zaburzenia równowagi (błędnik prawidłowy), miewam wygórowane odruchy kolanowe i inne z tej grupy i zupełnie (na szczęściesmiling smiley prawidłowe dno oka;

4. „Nieumiejętność” wykonania prostych obliczeń matematycznych w pamięci i ogromne kłopoty z wykonaniem ich poprawnie nawet na papierze – z matematyką zawsze sobie jakoś radziłam, a gdybym miała dyskalkulię, pojawiłaby się pewnie jakieś 15 lat temuwinking smiley

5. Niemożliwość powtórzenia prostej sekwencji ruchów, które ktoś mi pokaże np. na wf–ie (salsa), nie mówiąc już o ich zapamiętaniusad smiley

6. Mniej sprawne dłonie, proste czynności wykonuję wolniej i gorzej niż do tej pory, mimo że kiedy trzymam dłonie nieruchomo, nie drżą;

7. Brak równowagi i koordynacji ruchów – obijam się o meble, nie trafiam w drzwi. Nie umiem dobrać odpowiedniej siły do danej czynności, żeby zrobić coś, co kiedyś robiłam bez zastanowienia, muszę przemyśleć, jakie ruchy i jak mam wykonać, żeby wyszło.. A i tak nie zawsze wychodzisad smiley

8. Często słyszę dobrze, że ktoś do mnie mówi, ale nie rozumiem co, np. kiedy mam włączoną muzykę (nawet nie głośno), lub kiedy ktoś odezwie się do mnie z znienacka. Treść wypowiedzi dociera do mnie dopiero po chwili.

9. Czuję się „odurzona” albo „pijana”, wszystko dociera do mnie z opóźnieniem, i z opóźnieniem reaguję.

10. Do tego gubię różne rzeczy, mylę przystanki na znanych mi trasach, mam coraz większe problemy z orientacją w przestrzeni (gubię się), a w nowych sytuacjach nie umiem już zareagować tak szybko jak kiedyś (szczególnie wtedy, kiedy te sytuacje NIE są dla mnie stresujące);

11. Jestem przez większość czasu tak zmęczona, senna i „nieprzytomna”, że nie mam siły nie tylko przygotowywać się do zajęć (jestem studentką) czy w miarę normalnie w nich uczestniczyć, ale nawet zająć się własnymi bieżącymi sprawami;

12. Miewam nierówne źrenice, gorzej widzę, kiedy jestem zmęczona (to pewnie jeszcze norma);

13. Mroczki i błyski przed oczami, szczególnie przeszkadzają w czytaniu i kiedy jestem zmęczona;

14. W styczniu zaczęłam mieć problemy ze słuchem: słyszę dźwięki sporo głośniejsze niż są naprawdę (potwierdzone badaniem otolaryngologicznym – badanie DP). Poza tym im dłużej słyszę jakiś dźwięk, tym głośniejszy mi się wydaje (nawet, gdy mam pewność, że jest cały czas tak samo głośny). I oczywiście dzwoni mi w uszach, ale nie zwracam na to specjalnie uwagi;

15. Delikatne mrowienie (albo musowanie) dłoni i stóp – nie przeszkadza mi, ale jest dziwne…

16. Często (w zasadzie cały czas, tylko z mniejszą lub większą częstotliwością) szybkie skurcze poszczególnych mięśni (podobno nazywa się to miokloniami). Na szczęście są na tyle słabe, że nie bardzo je widać, ale trochę mi przeszkadzają..

17. Spadki poziomu glukozy we krwi – zwłaszcza po wysiłku fizycznym lub intelektualnym - drżenie rąk, osłabienie i straszny głód. Nie udaje mi się uzupełnić tego cukierkiem, zazwyczaj muszę zjeść ciepły posiłek, żeby przeszło;

18. Ogólne zmęczenie; jeszcze jakiś czas temu byłam w stanie „zregenerować siły” poprzez drzemkę, dzisiaj już niesad smiley Mam zawroty głowy po zmianie pozycji np. z leżącej na siedzącą, a kiedy przez parę minut muszę stać, robi mi się słabo;

19. Osłabienie mięśni – np. po wejściu na pierwsze piętro bolą mnie tak, że muszę zrobić przerwę. Przy tym wszystkim normalnie, to znaczy, jeżeli ich nie używam, nie narzekam na jakieś „spięcie” mięśni, są rozluźnione…

20. Problemy ze strony układu pokarmowego: zaparcia i wzdęcia;

20. Niska wydolność organizmu (nie przez brak ćwiczeń fizycznych, ograniczałam je z konieczności dopiero jak już zupełnie nie dawałam rady) – przy jakimkolwiek wysiłku (np. wymienione wyżej schody) serce wali mi jak młot, nie mogę złapać powietrza, to znaczy mogę, ale to nie pomagawinking smiley. A zanim wszystko wróci do normy muszę chwilę posiedzieć, bo z powodu braku powietrza nie mogę się nawet odezwać. Po przejściu paruset metrów robię się cała mokra, jakby to był nie wiem jaki wyczyn kondycyjnysad smiley

22. Non stop stany podgorączkowe. Zazwyczaj rano budzę się cała mokra.

23. Wypadające włosy (garściami, przy każdym czesaniu z 70, a ile poza tym nie chcę liczyć, są wszędzie, na dywanach, meblach, itd) – bardzo mi się przerzedziły. No i łamiące się paznokcie.

24. Nasilające się problemy z cerą (a w moim wieku powinnam już powoli z tego wyrastać), przesuszona skóra, zmarszczki (nigdy ich nie miałam), ogólnie kondycja skóry gorzej niż kiepska;

25. Pojawiły mi się rozstępy (uwaga - na dekolcie(?)), mnóstwo popękanych naczynek (nigdy nie miałam cery naczynkowej, nie mam predyspozycji rodzinnych, i genetyczne to chyba nie jest, bo nie pojawia się ani na twarzy, ani na dłoniach);

26. Galopująca próchnica – zaczęłam się źle czuć miałam naprawdę mocne zęby, nie było potrzeby leczenia chyba od podstawówki… Aż do teraz. Okropne przebarwienia niebędące efektem braku higieny jamy ustnej – przeciwnie, teraz bardziej o to dbam. Być może to przez fakt, że mam cały czas sucho w ustach;

27. Białe obwódki dookoła dziąseł, niebędące zapaleniem. Raczej nie bolą, ale dziwnie wyglądają.

28. Zaczęły mi „strzelać” stawy - przy najmniejszym ruchu, nie wiem, czy jest to nieprawidłowe, ale nigdy przedtem tak nie miałam:\

29. Mam wyraźnie powiększoną tarczycę (była widoczna już wcześniej, ale nie do tego stopnia);
30. Zaczęłam mieć problemy z oddychaniem - wiem, to wygląda na typowo nerwicowy objaw - to znaczy już od kilku lat oddychanie wymagało ode mnie więcej wysiłku, ale szczerze mówiąc nie zwracałam nigdy na to uwagi, teraz natomiast mam problemy nie tylko w czasie wysiłku fizycznego, o czym pisałam powyżej, ale również w spoczynku… Są one stałe, choć bardziej mi to dokucza kiedy jestem zmęczona po wysiłku. I nie ma to nic wspólnego z lękiem, bo nie odczuwam go z zasady, a nawet, kiedy bardzo trudno mi się oddycha nie boję się, chociaż nie lubię takich momentówwinking smiley

31. Niewielki kaszel, który mam od prawie roku. Biorąc pod uwagę, że nie palę i nigdy nie paliłam, nie mam astmy ani na nic nie jestem uczulona, a rtg płuc nie wskazuje na infekcję w ich obrębie, kaszel w połączeniu z trudnościami w oddychaniu trochę mnie dziwi – być może należy to wytłumaczyć powiększeniem tarczycy, choć sugerowano mi, że możnaby sprawdzić grasicę;

32. Około miesiąca temu między szyją a obojczykami wyskoczyły mi dziwne „wybrzuszenia” (po jednym po każdej stronie), szczególnie widoczne, gdy bardzo mocno się wyprostuję lub podniosę do góry ręce – nie są to na pewno węzły chłonne (są zdecydowanie za duże), a powstały zbyt „nagle”, żebym mogła przyjąć, że są efektem tego, że przytyłam. „Wybrzuszenia” te optycznie bardzo skracają mi szyjęsad smiley

33. Pojawiły mi się zgrubienia na krtani oraz na stopach (na górze, nad śródstopiem).

Od ponad miesiąca łykam kilka suplementów, biorę do tego magnez, lecytynę (1200 mg dziennie), wyciąg z miłorzębu japońskiego i lek poprawiający krążenie mózgowe. Mimo tego nie widzę żadnej poprawy, a po każdym z tych specyfików podobno po max. dwóch tygodniach powinna byćsad smiley
Wiem, że leczenie niedoborów hormonalnych wymaga czasu. Ale tak nieznaczna niedoczynność jak moja nie usprawiedliwia chyba tych wszystkich objawów, zwłaszcza, że są one naprawdę bardzo nasilone. Zresztą pierwsze, choćby minimalne pozytywne efekty leczenia hormonalnego powinny być widoczne po 2 - 3 tygodniach od jego rozpoczęcia, a ja po prawie trzech miesiącach mam dość znaczne pogorszenie…
Dlatego wydaje mi się, że to nie w samej tarczycy tkwi główny problem.

Na podstawie tego, czego dowiedziałam się z różnych źródeł „wykluczyłam” sobie mnóstwo chorób, zastanawiam się jednak, czy moje kłopoty nie mogą być efektem np. przewlekłej infekcji albo „szerzej zakrojonej” choroby immunologicznej. Zwłaszcza, że moja mama ma również od bardzo dawna niepoddające się diagnostyce objawy podobne nieco do moich i również ma przeciwciała przeciwko tarczycy… Nie jestem jednak lekarzem, więc nie wiem, co tak naprawdę może wchodzić w grę…
Mogę podać szczegółowe wyniki badań, ale nie wiem czy (i które konkretnie) się na coś przydadzą, więc na razie ich nie zamieszczam.

Naprawdę bardzo proszę o pomoc, radę, sama nie posiadam ani wiedzy, ani doświadczenia, aby podjąć najodpowiedniejsze działania. A wygląda na to, że jeśli nic nie zrobię, nic się nie zmieni na lepsze. Proszę też o niewybieralnie najmniej wymagającej drogi i nie skreślanie mnie jako neurotyczki, którą nie jestem….
Pozdrawiam bardzo serdecznie
Llorona Odpowiedz Cytuj
Administrator
Zarejestrowany: 9 lat temu
Posty: 0
Dyżurny lekarz medycyny
wujek
06 kwi 2008 - 22:22:10
Wydaje mi się iż przyczyną tych dolegliwości nie jest jedna choroba.

Huśtawka nastrojów
Osłabienie
Senność
w/w symptomy mogą być powiązane z tarczycą.

Rozstępy
Trądzik
w/w symptomy mogą być powiązane z produkcją np. hormonów sterydowych

Czy robiłaś morfologię krwi ?

Koniecznie skontaktuj się z neurologiem (tego typu sprawy są bardzo trudne do zdiagnozowania, ale może trafisz na osobę, która miała coś wspólnego z podobnymi symptomami)

PS. w tak długiej liście przypadłości można próbować konsultacji z wieloma lekarzami jak endokrynolog, ginekolog, neurolog etc. Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 9 lat temu
Posty: 0 llorona
06 kwi 2008 - 22:42:37
Witam,
dziękuję za tak szybką odpowiedź. Zacznę od tego, że o huśtawkach nastroju nie pisałamwinking smiley Co najwyżej we wzmiance o badaniu psychologicznym, które problemy emocjonalne wykluczyłowinking smiley

No ale do rzeczy: jeżeli chodzi o morfologie, to jak najbardziej robiłam, wyniki zawsze były bardzo w porządku (poza tym że zawsze mam wysokie leukocyty, może nie powyżej normy, ale na granicy).
U neurologa byłam, owszem, dostałam skierowanie na diagnostykę na oddział neurologiczny, ale dostanie sie graniczy z cudem. Więc ta kwestia utknęła w martwym punkcie.
Ginekolog - endokrynolog stwierdził, bez zlecenia chociażby podstawowych badań, że wszystko jest w porządku (mimo że nie jest, bo mam od zawsze tak nieregularne i długie cykle, że to po prostu poezjawinking smiley.

Ja bym raczej stawiała na to, że mimo wszystko te objawy jakoś się łączą. Jestem osobą młodą i nie powinnam chorować na wiele różnych chorób.
Poza tym w mojej rodzinie, jak już pisałam, zdarzają się choroby immunologiczne, wiec może wskazane byłoby, żebym się przebadała pod tym kątem?
Będę wdzięczna za, jeśli to możliwe, dokładniejsze wskazówki pod jakim kątem powinnam się przebadać, być może jakie konkretne badania warto byłoby wykonać itd... Za wszystkie sugestie będę niesamowicie wdzięczna.
Pozdrawiam
Llorona Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 9 lat temu
Posty: 0 aresek
06 kwi 2008 - 23:07:49
Ja zas jestem przekonana ze powinnas jak najszybciej zrobic rezonans glowy-to przynajmniej odp.na pytania ze stanu neurologicznego i przedewszystkim wykluczy jakiegos guza lub zmiany w glowie.a co do konkretnego badania to jeszcze zrob wyniki ze szpiku kostnego-sa bardzo konkretne co do ukladu imunologicznego. Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 47 lat temu
Posty: 0 mariola
07 kwi 2008 - 09:05:31
Podwyższony poziom limfocytów (należy do krwinek białych) świadczy o tym, że organizm twój rozpoznaje antygeny co rzeczywiście sugeruje chorobę autoimmunologiczną. Czyli sam wyniszcza poszczególne komórki.

Jedną z chorób autoimmunoglobicznych jest białaczka limfatyczna, która początkowo może nie dawać żadnych objawów, nawet podczas badań liczba limfocytów może być prawidłowa. Trzeba sprawdzić obecność we krwi form niedojrzałych (blastów) i to czy ich odsetek w szpiku kostnym nie jest zwiększony. Czyli potrzebne są badania cytogenetyczne.

A piszę dlatego o białaczce bo daje ona objawy podobne do Twoich: podwyższona temperatura, nocne poty, osłabienie, szybkie męczenie się, i duszność wysilkowa. Oprócz tego powiększaja się węzły chłonne i śledziona. Prowadzi ona również do nacieków białaczkowych opon mózgowych, skóry. Wśród objawów znajduja się też krwawienia z nosa, błon śluzowych. Objawy te mogą być jednak niezauważalne.

Rokowania sa bardzo dobre a białaczka nie jest bardzo złośliwym schorzeniem. No i jest związana z genetyką. Oczywiście nie muszę mówić, że badania są tu najważniejsze. Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 9 lat temu
Posty: 0 llorona
07 kwi 2008 - 21:39:00
Witam,
bardzo dziękuję za odpowiedzi smiling smiley

Co do rezonansu, postaram się oczywiście zrobić, co prawda cudów się nie spodziewam, ale jeżeli są tam jakiekolwiek nieprawidłowości, dobrze byłoby o tym wiedziećwinking smiley

Natomiast w kwestii Państwa wypowiedzi odnośnie chorób immunologicznych, mam kilka pytań.
Przede wszystkim, czy istnieje odrębna specjalność medyczna zajmująca się tego typu chorobami? A jeśli tak, może powinnam poszukać tego typu specjalisty i się do niego wybrać? Być może taki lekarz byłby w stanie zasugerować jakieś badania no i na podstawie wyników jakoś pomóc...
Jeśli zaś nie ma takiej specjalności, do jakiego lekarza powinnam się wybrać?
Proszę jeszcze ewentualnie o podanie konkrtenych nazw konkrtenych badań, które warto byłoby wykonać - jeśli oczywiście nie są one już podane w Państwa postach... I ewentualnie o informację, czy badania te wykonuje się z krwi czy też z czegoś innego i ew. w jaki sposób?

Będę bardzo wdzięczna za te informacje...
Pozdrawiam
Llorona Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 9 lat temu
Posty: 0 llorona
11 kwi 2008 - 13:42:09
Witam,
naprawdę proszę o więcej szczegółów...
Jak już pisałam w pierwszym poście nie bardzo mogę liczyć na to, że np. mój internista coś mi doradzi, a nie chcę sie diagnozować w oparciu o informacje które sama znajdę w internecie...
Dlatego każda odpowiedź na moje pytania jest dla mnie niezwykle cenna...
Pozdrawiam
Llorona Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 47 lat temu
Posty: 0 mariola
11 kwi 2008 - 14:08:35
Zmień internistę. Lekarz ma pomagać i radzić a nie czekać na sugestie samodiagnozy. Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 9 lat temu
Posty: 0 llorona
12 kwi 2008 - 00:10:36
Witam,
obawiam się że sama zmiana lekarza nie wystarczy... Byłam u wielu lekarzy (internistów i specjalistów, prywatnie i na NFZ) i prawie zawsze ten sam scenariusz: Źle się Pani czuje? To proszę zacząć uprawiać sport. Ja na to, że przestałam uprawiać sport, bo źle się czuję. Na to lekarz: To nerwica. winking smiley Poza kilkoma przypadkami, lekarz który widzi młodą osobę z w miarę dobrą morfologią, tak właśnie reagujesad smiley A może to tylko ja mam takie szczęściesad smiley
Dlatego właśnie proszę o pomoc i rady na tym forum... I jestem bardzo wdzięczna za to, co napisali Państwo do tej porysmiling smiley Ale proszę o jeszcze (czyli o odpowiedź na moje pytania z postów powyżejsmiling smiley
Pozdrawiam
Llorona Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 9 lat temu
Posty: 0 kingusia17
14 kwi 2008 - 20:40:50
Szukam pomocy sad smiley
Od 6 lat jestem pod opieka poradni reumatologicznej. Nie mam stwierdzonej choroby. Wszedzie mam wpisywane "bole kostno-stawowe".
Od zawsze mialam nieciekawa sytuacje w domu wiec jestem bardzo nerwowa... Ostatnio zauwazylam ze moje bole pojawiaja sie gdy sie denerwuje boje czegos. Oprocz bolow stawowych pojawily sie czeste bole glowy, drzenie rak, omdlenia, zaburzenia bicia serca, leki...
Nie wiem co mam robic sad smiley Mam 17 lat.
Prosze o pomoc sad smiley Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 9 lat temu
Posty: 0 stercoralis
14 kwi 2008 - 23:32:26
WItam, to nie jest białaczka;/;/ pani mgr chyba pomyliła przypadki;/ z poczatkowego opisu jednostki wiekszosc objawów wskazywało na niedoczynnosc tarczycy(osłabienie, sennosc, zwolnienie trubu zycia itp) ale w koncowych wywodzie przecztałem ze namacalne jest powiekszenie gruczołu tarczowego co jest patognomonicznym objawem nadczynnosci tarczycy(często choroba wywołana autoagresja-Basedow) lub jakiegos gruczolaka, ktory moze wydzielac hormony tarczycy niezaleznie od regulacji TSH, z tym ze nadczynnosci tarczycy towarzysza wrecz odmienne objawy gdyz nastepuje wzrost T4 i T3 w ustroju ktore sa odpowedzialne za pobudzenie prosesow metab min oczywiscie...skutek: chory traci na wadze, poci się, jest pobudliwy, źle sypia, trzęsą mu się ręce; pobudzenie nerwowe (stres) może wywołać oddawanie wolnych stolców. Akcja serca jest przyspieszona(tachykardia, skurcze nadkomorowe), czasem bardzo znacznie, mogą wystąpić zaburzenia rytmu i niewydolność wieńcowa, niekiedy ujawniają się choroby psychiczne lub nerwice.Nie wiem czy tracisz na wadze albo tego nei napisałąs albo nie doczytałem... obrzeki moga byc spowodowane zaburzeniem funkcji nerek- proponuje wykonac raz jeszcze diagnostyke w kierunku tarczycy TSH i najlepiej fT4 lub fT3 jesli bedzie to mozliwe, dodatkowo obowiazkowo morfo i OB fajnie byłoby zrobic biochemie (Na+, K+, Ca++, Mg++, Cl-), mocz;kreatynine Białaczke wykluczy sie po badaniach morfotycznych krwi bynajmniej wstepnie... zycze zdrowia! pzdr! Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 9 lat temu
Posty: 0 llorona
16 kwi 2008 - 23:51:50
Witam,
dziękuję bardzo za odpowiedź.
Co do wagi, to raczej przybieramsad smiley Zawsze byłam szczupła i w sumie nadal jestem, ale przytyłam ostatnio (już w tym roku) ponad 7 kg...

Co do pozostałych badań, morfologie robiłam w styczniu, i poza jakimiś drobnymi odstępstwami od normy które wyglądają na efekt infekcji, była w porządku, chociaż gorsza niż miewałam wcześniej.
Jony o których mowa zawsze były w normie, nawet kiedy juź kiepsko się czułam, więc pewnie nie mam w dalszym ciagu z tym problemu. OB zawsze miałam 7 (mimo aktywnego i podobno "intensywnego" zapalenia tarczycy).

Moje obecne TSH to ok.4, ft3 4,5 (spadło mi) no i ft4 14,7 (też spadło).

Kreatyniny chyba nigdy nie sprawdzałam, naromiast co do badań moczu - poza leukocytami i szczawianami (no i czasem parametrami takimi jak przejżystość czy kolor - ale to chyba również infekcja) - wszystko w normie... Wydawało mi się więc że nerki są ok.

Pozdrawiam
Llorona Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 9 lat temu
Posty: 0 maria
17 kwi 2008 - 10:47:51
Większość objawów wskazuje na problemy endokrynologiczne,więc dobrze by było gdybś dotarła w swoim mieście do bardzo dobrego specjalisty w tej dziedzinie.
To ważne,żeby to był dobry lekarz sprawdzony już przez innych pacjentów.
Tak się składa,że ja mam podobne objawy do Ciebie(nie tak nasilone jak w Twoim przypadku)Wyszło mi podwyższone TSH co wskazuje na niedoczynność tarczycy.Właśnie jestem zarejstrowana do endokrynologa na 24-04-2008 więc zobaczę co mi powie jakie jeszcze zleci badania.Chętnie podzielę się z Tobą tymi informacjami . Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 9 lat temu
Posty: 0 stercoralis
17 kwi 2008 - 11:32:18
Zdecydowanie proponuje udac się do endokrynologa( przy jednoczesnej zmianie internisty;/ Mariola ma racje, lekarz ma leczyc, a jesli nie potrafi odpowiednio sprecyzowac jednostki chorobowej z roznych powodów: ma za mała wiedze, nigdy o czyms takim nie słyszał, nie wiem, zapomniał jak leczenie wyglada;/ to powinien kierowac chorych do specjalisty albo kolegi, ktory na na examie z interny nie miał ściągi ;/ przesyłanie do madrzejszego "doktora" w stanach niemocy i niezdolności niesienia pomocy jest norma i rzeczą ludzką, nie jest wstydem przyznac sie do czegos takiego;/ primo non nocere;/ ehhh ucza tego w kazdej szkole medycznej;/ wciskaja nam to do głowy na kazdym kroku od pierwszego rokusmiling smiley widac "doktorek" nie zabardzo kmini o co w tym wszystkim "lotto";/)i proponuje na dzień dzisiejszy powtorzyc morfo, mocz oraz opad biernackiego, jesli natomiast wyniki TSH i wolnych hormonów gruczołu tarczowego nie sa przedawnione(miesiac)nie musisz ich wykonywac ponownie(poza tymn a tego typu badania trzeba miec skier. specj.),jeśli endokrynolog bedzie chciał powtorzyc pełna diagnostyke w kierunku tarczycy-sam da skierowanie do labora - pozdrawiam i zycze szybkiego powrotu do zdrowia! acha co do wyników: leukocytoza wskazuje na stan zapalny ktory moze sie lokalizowac w jakiejs czesci gruczołu trczowego, zapalenie moze być również przyczyną spadeku wolnych hormonow bynajmniej w Twoim przypadku (wzrost THS moze wystepowac dlatego,ze nie ma zwrotnego hamowania przysadki gruczołowej przez T3 tzw ujemnego sprzezenia zwrotnego --> skutek działa hamująco na pryczyne, czyli gdyby hormony tarczycy były wydzielane prawidłowo odpowiednia ilosc wolnej trojjodotyroniny połaczyłaby sie z receptorami usytuowanymi w kom przysadki gruczołowej a co za tym idzie spadłoby wydzielanie hormonu tyreotropowego=TSH) wzrost wagi natomiast jest znamienny dla zwolnienia metabolizmu (przyczyna: np spadek stezenia hormonów tarczycy w organizmie, min oczywiscie!) jesli chodzi o kreatynine to chciałem zasugerowac sprawdzenie sprawnosci filtracji kłebuszkowej (GFR = glomerular filtration rate), czyli funkcji nerek, (wzrost wagi wcale nie musi byc spowodowany gromadzeniam sie tkanki tłuszczowej, moze byc spowodowany na przykłąd spadkiem filtracji a co za tym idzie obrzeków i innych patologii zwiazanych z zaburzeniami objetosci płynow w łozysku naczyniowy; opisałem to w artykule przy BMIwinking smiley) POZDRAWIAM Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 9 lat temu
Posty: 0 llorona
18 kwi 2008 - 22:47:59
Witam,
bardzo dziękuję za odpowiedzi. Mario, jeżeli endokrynolog powie Ci coś interesującego, będę wdzięczna jeśli się tym ze mną podzieliszsmiling smiley Ja na razie chodzę do podobno świetnego specjalisty, ale dopóki mam jeszcze nieco za wysokie TSH nie chce sie on wypowiadać co do innych możliwości... A ja obawiam się że im niższe mam TSH, tym gorzej się czuję... Taki paradokssad smiley

Do urzytkownika Stercoralis: bardzo dziękuję za sugestie. TSH jest sprzed kilku dni, teraz mam znów zwiększoną dawkę hormonów, ale mimo tego nie widzę efektów... Oczywiście zrobię sugerowane badania, ale jak znam siebie, będą okwinking smileyprzynajmniej morfologia i ob.

Jeszcze raz dziękuję za wszystkie informacje.
Pozdrawiam
Llorona Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 9 lat temu
Posty: 0 maria
21 kwi 2008 - 09:08:21
Oczywiście chętnie podzielę się informacjami po wizycie u lekarza.Ale gnębi mnie dwie rzeczy:po pierwsze jeżeli to niedoczynność to w związku z tym zwolnienie pracy serca,a u mnie jest bardzo wysokie tętno około 100 uderzeń na min.Mierzę ciśnienie i puls systematycznie od ostatniej wizyty u kardiologa (ok.2 tyg.)i codziennie po wstaniu z łóżka rano mam ciśnienie ok 90/60,a puls od95 do 109.Druga rzecz to nie tyję(to mnie nie martwi)ale wszędzie pisze,że przy niedoczynności jest tendencja do tycia.Może to jakaś inna odmiana choroby tarczycy.Może coś wiecie więcej na ten temat? Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 9 lat temu
Posty: 0 llorona
23 kwi 2008 - 00:07:08
Witam,
apropo tycia pewnie Cię zmartwię, ale np. ja miałam bardzo długo podwyższone TSH i wręcz chudłam... aż w końcu przytyłam. Na szczęście widzę że po kolejnym zwiększeniu dawki eutyroxu zgubiłam już prawie 2 cm, czyli jest szansa że szybko wrócę do poprzednich wymiarów (i wagiwinking smiley Zatem jeżeli szybko uzupełnisz niedobory hormonów, pewnie w ogóle nie przytyjeszsmiling smiley

No i co do pulsu i ciśnienia to mamy troszkę podobnie (to znaczy ja też mam nieco za niskie ciśnienie i puls zazwyczaj powyżej 80) tylko u Ciebie jest to dużo bardziej nasilone... Takie ciśnienie jak Twoje to już ewidentna hipotonia... Bierzesz coś na to?

A tak w ogóle jeżeli dowiesz się czegoś nowego, daj mi znać...
Pozdrawiam
Llorona Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 9 lat temu
Posty: 0 maria
23 kwi 2008 - 11:06:06
Właśnie ,że nic nie biorę na ten wysoki puls.Czekam na razie do jutra co powie mi endokrynolog,a później może będę znowu musiała wrócić do kardiologa.Zobaczę co powie lekarka jutro.Napewno dam Ci znać. Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 9 lat temu
Posty: 0 maria
28 kwi 2008 - 09:03:59
Cześć Liorona,napewno już widziałaś moją wypowiedź na forum jako nowy wątek.Sama nie wiedziałam czy pisać w tym wątku czy w nowym.Tak więc znasz już co powiedziała moja lekarka.Szczerze mówiąc byłam trochę zaskoczona tym zapaleniem tarczycy.Jakoś nastawiłam się,że to niedoczynność i szybko to wyleczę,a tu masz babo placek trochę gorzej.W związku z tym zaskoczeniem nie zadawałam już żadnych dodatkowych pytań poza tym co ona sama mi powiedziała.Ale myślę ,że jeszcze wcześniej niż mi kazała ,wybiorę się podpytać o różne rzeczy związane z tą chorobą.Trochę poczytałam w internecie i nie wygląda mi to zbyt różowo.Co zrobić każdy ma swój krzyżyk. Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 9 lat temu
Posty: 0 suzi414
30 kwi 2008 - 16:48:50
Witam-widze ze u ciebie jest jest duzo takich samych objawów jak ja mam , tez chodze po róznych specialistach i nic juz 4 rok mnie diagnozuja i nic?? Więc uzbrój sie w cierpliwość kochana
No niestety ale choroba tarczycy to jest coś okropnego jak raz zaatakuje to juz wszystko niszczy wiem bo ja sama choruje na tarczyce Bassedova a juz po 2 operacjach i znowu mi guzki rosna Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 8 lat temu
Posty: 0 kasiam
12 maj 2008 - 15:25:28
Ja też mam hashimoto i myślę, że niektóre (nie wszystkie!) objawy (senność, zmęczenie, problemy z koncentracją) mogą być wynikiem złej dawki Euthyroxu. Ogólnie jest tak: jak chce Ci się spać na okrągło, itp. - dawka jest za mała. Jeśli chodzisz wiecznie zdenerwowana, nie możesz spać i najchętniej wysadziłabyś coś w powietrzetongue sticking out smiley - dawka jest za duża. Nie przesadzaj tylko! Eksperymenty typu zwiększenie lub zmiejszenie dawki o 25 mikrogramów Ci nie zaszkodzi, ale więcej już tak! Zobacz przez tydzień dwa, może będzie lepiej.
Jednak wydaje mi się, że to nie tylko Euthyrox, masz chyba jeszcze jakieś inne schorzenia... Może zrób jakieś kompleksowe badania...?
Spróbuj też pobrać przez jakiś czas witaminę b1, bo jak się jej ma za mało to właśnie jest się zmęczonym, są problemy z koordynacją ruchową i ma się słabą pamięć.
Pozdrawiamsmiling smiley)

PS: I nie sugeruj się że masz prawidłowe TSH, to jest baaaaardzo indywidualne (np. może być w normie ogólnej ale nie normie TWOJEJ - która może obejmować mniejszy zakres, np. 3-4) Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 8 lat temu
Posty: 0 kasiam
12 maj 2008 - 15:28:35
No i może zmień endokrynologa? Tzn. wiesz - 3 miesiące to za mało żeby coś powiedzieć, ale może warto to skonsultować z kimś innym?

Poza tym, hashimoto idzie czasami w parze z cukrzycą lub białaczką. Zbadaj może poziom cukru... A żeby wykluczyć białaczkę trzeba zrobić punkcję. Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 9 lat temu
Posty: 0 llorona
12 maj 2008 - 23:22:42
Witam,
dziękuję za odpowiedzismiling smiley

Jeżeli chodzi o moją sytuację, troszkę się mam nadzieję wyjaśniło, przynajmniej jeżeli chodzi o kwestie tarczycowewinking smiley Tj. okazuje się że nie mam hashimoto, mój organizm wprawdzie produkuje przeciwciała, ale w znikomych ilościach, za małych, aby powodować cokolwiek, a już tym bardziej aktywne zapalenie (które niewątpliwie mam...). Zatem jest to zapalenie wywołane zapewne jakimś drobnoustrojem (obstawiam grzybkiwinking smiley ale w grę wchodzą równnież wirusy i bakterie). Nie wiem tylko, w jaki sposób dowiedzieć się, co to za mikroorganizm i jak go "wytłuc", bo gdyby miał sam się "wynieść", pewnie nastąpiłoby to już parę lat temuwinking smiley

Jeżeli chodzi o wpis Kasim, to nie mam na szczęście cukrzycy, a co do kompleksowych badań, to nie mam na co liczyć, nikt mnie nie skierujesad smiley Chociaż wiem że pewnie przydałyby się...
No i jeszcze w kwestii TSH, mam nadzieję że moje leczenie ma na celu zbicie go co najmniej do ok. 1 (to podobno właściwa wartość dla osoby w moim wieku), czyli jeszcze trochę brakuje... Zresztą ogólnie normy TSH zostały obniżone (podejrzewam że wszędzie poza naszym krajemwinking smiley i teraz górne TSH uznawane za prawidłowe wynosi 3...
Mam jeszcze wątpliwości związane z faktem, że być może rozsądnie byłoby, gdybym brała jeszcze jakiś preparat T3, nie tylko eutyrox... Podobno samo T4 w bardzo wielu przypadkach nie działa tak, jak powino...

Pozdrawiam
Llorona Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 8 lat temu
Posty: 0 nisses
01 lut 2009 - 06:20:46
Witam.

Troche minelo czasu od twojej ostatniej wypowiedzi. Powiedz prosze, co nowego w temacie.

Czy te blyski i mroczki sie wyjasnily przed oczami sie wyjasnily? (ryzyko jaskry mimo normalnego cisnienia wewnatrzgalkowego lub uszkodzenie nerwow od tarczycy lub cukrzycy)

Przeciwciala moga byc obecnie nizsze ale to nie znaczy ze nie masz Hashimoto. Owszem moze lekarz pomylil choroby i masz ziarniniakowe zapalenie tarczycy (choroba de Quervaina a nie Hashimoto) ale wprawne oko rozrozni te choroby na USG.

To uczucie duszenia to moze ucisk na tchawice jesli tarczyca jest powiekszona.

A jak sprawy miesniowe? Jak ruchomosc galek ocznych (konwergencja i dywergencja)? Jak wypada neurologiczne pole widzenia?

Zrob pare badan na wlasna reke, poniewaz lekarze czesto nie przepisuja badan jesli prawdopodobienstwo wydaje im sie znikome (a sa tylko ludzmi i czesto sie myla).

Pozdrawiam! Odpowiedz Cytuj
Niestety nie masz uprawnień aby pisać/odpowiadać na tym forum.