Witamy na forum, na którym można odbyć wizytę Online, za darmo! 
Zarejestrowany: 5 lat temu
Posty: 0 arnika86
25 mar 2012 - 21:27:19
Witam
W lipcu 2011 rozchorowałam się, wydawało mi się że zachorowałam na grypę wszystkie objawy na to wskazywały tego samego dnia miałam potrzebę odkrztuszenia flegmy, zamiast na chusteczce zobaczyć flegmę zauważyłam krew.( wiedziałam, że ta krew jest z głębi organizmu gdyż pojawiła się po dość silnym odkrztuszeniu, żywa czerwona krew). W tym okresie znajdowałam się za granicą w Anglii. Udałam się do lekarza, gdzie lekarz stwierdził infekcję i zapisałam antybiotyk w składzie penicylina.( trwanie antybiotyku 5 dni). Ustało krwawienie, natomiast wystapiły inne objawy takie jak: pieczenie gardła, języka, ból przy połykaniu, złe samopoczucie. Po tygodniu ponownie pojawiło się krwioplucie przy odkrztuszaniu flegmy oraz ból ucha. Po kolenej wizycie otrzymałam krople do ucha oraz kazano brac tabletki na gardło. Po kilku dniach stosowania kropli wystapiło pieczenie w klatce piersiowej, uczucie palenia. Trafilam ponownie do lekarza ktory stwiedzil ze nalezy zaprzestac stosowania leku gdyz moje objawy wskazuja niepozadane skutki leku. Tego samego dnia przestalam stosowac preparat, pojawiło się znowu krwioplucie, intensywne , zywa czerwona krew. Powrocilam do lekarza nadal krwioplucie nie ustawalo. Trafilam do szpitala gdzie przeprowadzono badania krwi oraz przeswietlenie klatki piersiowej. Wyniki badan krwi w normie oraz zdjecie rtg klatki piersiowej rowniez. Powiedziano ze wszystko jest w porzadku, jezeli infekcja gardla nie minie kazano udac mi sie ponownie do lekarza. W nocy dostałam strasznego bolu gardla, pieczenie w klatce piersiowej promienujace do plecow. Kolejnego dnia udałam się do lekarza, gdzie stwierdzono po objawach refluks przelykowo zoladkowy oraz przepisano tabletki control-resistans 20 kazano brac tabletki przez miesiac. Powrocilam do Polski, gdzie lekarz skierowal mnie na gastroskopie po ktorej stwierdzono ze mam niewielka przepukline zoladkowa i kazano brac tabletki controloc40. po stosowaniu leku przez ponad miesiac efektow poprawy zdrowia nie bylo. Trafilam do gastrologa ktory stwierdzil ze wedlug niego nie choruje na refluks, gdzy pieczenia wystepuja przez caly czas nie zaleznie od jedzenia czy wysiłku, przestałam stosować leki. Kazano przebadac się od strony pulmonologi. trafilam do szpitala gdzie ponownie zrobiono mi przeswietlenie klatki piersiowej na ktorym nic nie bylo widac niepokojacego lekarz po wywiadzie stwierdzil, że wedlug niego nie mialam dosc intensywnych krwiopluc i nie wyrazil zgody na przeprowadzenie bronchoskopi. Objawy się nasiliły, uczucie strasznego pieczenia w klatce oraz w plecach, pieczenie gardla odkrztuszanie flegmy, pieczenie jezyka, temperatura. Na pogotowiu nocnym kazano mi przebadac sie ginekologicznie co zrobilam wszystko w normie , neurologicznie zrobilam rezonans kregoslupa odcinka piersiowego, szyjnego oraz glowy wszystko w normie. Objawy z dnia na dzien sie pogarszaly pieczenia bole nie pozwalaly mi normalnie funkcjonowac, nie spalam, leki przeciwbolowe nie pomagaly( trafialam na pogotowie kilkakrotnie, lekarze rozkladali rece, dzwonilam po karetke bo nie wytrzymywalam bolu, kazano mi sie udac na pogotowie gdzie nie potrafili mi pomoc, byla zalamana;( ). W grudniu wystapilo ponowne krwioplucie trafilam do szpitala, gdzie nareszcie dostalam skierowanie na bronchoskopie ( o ktora tak bardzo walczylam). 29.12.2011 zrobiono bronchoskopie: OPis badania:po stronie lewej obraz drzewa oskrzelowego w odcinkach dostepnych badaniu przedstawia sie prawidlowo. po stronie prawej waskie atroficzne ujscie B10 z prawidłową bloną sluzowa. Z oskrzeli do plata dolnego po stronie prawej pobranono popluczyny w kirunku FB. Po 10dn otrzmalam wyniki poluczyn : Staphylococcus aureus metycylino- wrazliwy na antybiotyki. Muszę zaznaczyć, że nigdy nie paliłam papierosów. Chociaż przy wykonywaniu bronchoskopi usłyszałam, że mam płuca palacza.
Udalam sie do lekarza pulmonologa ktory przepisal mi antybityk Nobaxin do stosowania przez 6 dni. Podczas stosowania leku dostalam dodoatkowe objawy : biegunka, goraczka bole miesni, zle samopoczucie. Przez caly czas odkrztuszalam rano brazowa gesta flegme, natomiast przez caly dzien zolta. Wrocilam do lekarza po zakonczeniu antybiotyku dostalam skierowanie na tomografie komputerowa, ktora nic nie wykazala wszystko bylo w normie. Otrzymalam ponownie antybiotyk agumentin na 7 dni, podczas stosowania antybiotyku dostalam swiad calego ciala, musialam stosowac wapno do zniwelowania tych niepozadanych skutkow leku. Po antybiotyku objawy pieczenia lekko osłabły ale nadał bolalo mnie gardło, uczucie infekcji oraz ciagle odkrztuszanie flegmy. Ponownie skierowanie na bronchoskopie. Wyniki wykazaly ponownie gronkowca zlocistego metycylino wrazliwego na antybiotyki. Kazano mi sie udac do lekarza rodzinnego ktory przepisal mi kuracje 3 tygodniowa:forcid 625 (500ng) biotyk, w obecnej chwili stosuje drugi lek Klarmin po zmianie antybioyu moj stan sie pogorszyl bole klatki piersiowej plecow odkrztuszanie flegmy. W obecnej chwili jestem juz po 6 antybiotykach. Nie wiem co mam robic, objawy nie ustapily całkowiciesad smiley. Znowu zaczynam kolejną walkę z lekarzami o skierowanie na kolejną bronchoskopie na razie tą walkę przegrywam słysząc słowa, że nie jest mi ona potrzebnasad smiley
Może ktoś spotkał się z tą chorobą i wie co robić w takim przypadku ? Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 3 lat temu
Posty: 1 JJsam
26 cze 2014 - 23:05:03
Moje doświadczenia z gronkowcem złocistym są straszne. Jest to bakteria niezwykle niebezpieczna ,sprytna i uciążliwa. Najgorzej mają ci co po zarażeniu nie mają stanów zapalnych a organizm potraktuje tę bakterię jako florę fizjologiczną. Bakteria zaczyna się rozmnażać i zajmować coraz to nowe obszary błon śluzowych. Pokrywa jakby mchem ; w moim przypadku białym nalotem ; błony śluzowe gardła ,nosa potem może zająć oba ucha środkowe z zagrożeniem ,że może wtargnąć do ucha wewnętrznego lub go systematycznie zatruwać. Gronkowiec zajmuje też powoli układ oddechowy czyli oskrzela i płuca aż w końcu może zagrozić sercu. Co do układu pokarmowego to nie mam informacji. Organizm ,który potraktuję tą bakterię jako florę bakteryjną jest stopniowo kolonizowany i okradany z pokarmu oraz jest zatruwany odchodami. Gronkowiec może też popsuć nasze zęby uszkadzając szkliwo. Wszystko może przebiegać bezobjawowo dopóki nie wtargnie np. do ucha wewnętrznego zajmując nerwy i powodując straszne objawy w postaci zamroczenia ,zawrotów głowy ,braku czucia ciepła i zapachów czy osłabieniem pamięci jeszcze wiele innych nieprzyjemnych objawów. Mimo tych przykrych objawów organizm nie gorączkuje i nie broni się. Gdy gronkowiec złocisty skolonizuje już cały organizm rozmnaża się żywiąc się na styku błony śluzowej z drugiej zaś strony odrywa się w postaci flegmy. W tym stadium pozbycie się go jest bardzo trudne. Trzeba go zaatakować totalnie inaczej w miejscu gdzie nie jest zaatakowany może wypracować lekooporność na np.antybiotyki. Ta bakteria jest tak sprytna ,że robi to wyjątkowo szybko. Ta bakteria to wyjątkowo skomplikowana fabryka chemiczna reagująca na zagrożenia i produkująca chemikalia rozkładająca leki mogące jej zagrozić. Co do szczepionek to sprawa jest niezwykle dyskusyjna. Przy totalnym zakażeniu organizmu wzięcie szczepionek ( takich jak autoszczepionki ,Poliwakcyna czy np.niedostępny w Polsce Buccalin) może spowodować stan zapalny na dużej powierzchni błon śluzowych i wyniszczającą walkę organizmu z bakterią. Bakteria broni się w straszny sposób ,a że powierzchnia jest duża ; dla organizmu taka walka może być wyniszczająca. Ale ludzie zdrowi i w początkowym okresie zakażenia mogą rozważyć takie działanie. Wszystko należy rozważyć razem z dobrym lekarzem. Czym się zatem najpierw leczyć ? W moim przypadku skuteczna okazała się Biodacyna. Brałem ją dwa razy dziennie po 500 mg. Antybiotyk zadziałał i np. z nosa wysmarkałem grudy czarnej krwi. Trzeba było ten antybiotyk brać minimum 10 dni a być może i dłużej. Żebym to ja wtedy wiedział. Antybiotyk ten można też brać z drugim antybiotykiem np. Augmentinem. Moja babcia przy zapaleniu płuc (nie wiem czym spowodowanym) brała taki zestaw przez 14 dni i się wyleczyła. Biodacyna 1g raz dziennie do tego augmentin 625 mg 3 razy dziennie. Oczywiście Biodacyna może działać destrukcyjnie na błędnik i słuch i wiele innych organów szczególnie nerki dlatego należy zachować szczególną ostrożność. Biodacyna z tego co wiem jest mniej toksyczna jak Gentamecyna. Niestety lekarz ,który mnie leczył odstawił mi ją po 3 i pół dniach i przepisał mi Syntarpen ; co było dla mnie katastrofą. Może jakbym brał Biodacynę z Syntarpenem to podleczyłbym się bardzo. Nie jestem lekarzem ale radziłbym w porozumieniu z lekarzem leczenie kilkoma antybiotykami na raz najlepiej w szpitalu. Wiem ,że wielu lekarzy nie docenia szkodliwości tej bakterii. Dużo osób w Polsce jest zarażonych tą bakterią i chyba stają się nieświadomymi roznosicielami tej \"bandyckiej\" bakterii. Moim zdaniem państwo powinno rozpocząć walkę na masową skalę z tą bakterią a młodzi ,zdrowi ludzie powinni być szczepieni puki nie są jeszcze skolonizowani przez tą zarazę. Podane przeze mnie wyżej przeżycia są wyłącznie moimi. Nie jestem lekarzem i mogę się mylić. Moje rady co do szczepionek i antybiotyków są orientacyjne i być może inne zestawy leków mogą okazać się skuteczne. Ja bym nie radził lekceważyć tej bakterii. Może się okazać ,że całkowite pozbycie się tej bakterii będzie wyjątkowo trudne. Dlatego należy zaplanować dokładnie i precyzyjnie z lekarzem skuteczną terapię. Odpowiedz Cytuj
Niestety nie masz uprawnień aby pisać/odpowiadać na tym forum.