Witamy na forum, na którym można odbyć wizytę Online, za darmo! 
Zarejestrowany: 6 lat temu
Posty: 0 krzysiek84
10 lis 2011 - 18:52:07
witam wszystkich.

mój problem zaczął się jakiś pół roku temu. pamiętam jak dziś, że po rzuceniu palenia, zacząłem dużo jeść, do tego stopnia, że po około roku czasu przytyłem z 69 kg do 88 kg i wzroście 185cm.

i pewnego dnia, rano wstałem z bólem brzucha po prawej stronie na wysokości lub troszeczkę po niżej pępka, wzdłuż tzw. "fałdu lub boczka", jak to nie raz się mówi. ból był kłujący, po za tym w tym miejscu czułem, jakbym coś miał pod skórą, było to wrażenie jakbym miał jakiś przedmiot w brzuch. nawet kiedy klękałem to czułem, że ta prawa część brzucha jest jakby twardziejsza, większa niż lewa część brzucha.

początkowo myślałem, że to może jakaś niestrawność, bo do tego momentu towarzyszyły mi dość częste gazy. jednak ból nie ustępował, tzn. zanikał całkowicie w nocy, kiedy się budziłem to po pierwsze nic mnie nie kuło, po drugie ta część brzucha nie była większa. jednak w ciągu upływającego dnia ból oraz te wzdęcie wracało. chce jeszcze dodać, że w tym czasie kiedy dostałem tych dolegliwości byłem na kursie gdzie korzystałem przez dwa miesiące ze stołówki. po za tym lubiałem sobie wypić piwo raz dziennie.

tak męczyłem się miesiąc w końcu postanowiłem pójść do lekarza. powiedziałem jakie mam dolegliwości, lekarz wysłał mnie na badania z krwi, usg jamy brzusznej. w między czasie doszło jeszcze straszne i szybkie zmęczenie, wystarczyło, że wszeedłem na drugie piętro a zmęczyłem się nie obrażając nikogo jak stary dziadek. serce mi waliło i strasznie się pociłem. co pozostało do teraz, lekki wysiłem i cały zlany potem jestem.

wyniki z krwi, prócz cholesterolu jak i usg jamy brzusznej wyszły ok. lekarz przepisał mi helicid 20, i tribux. przyszło lato, i ból trochę minął bywały momenty, że w ogóle go nie czułem. aż poszedłem na wesele, i jak to się ma wesele do siebie, na drugi dzień po wódce z brzuchem zaczeło się na nowo. było to jakieś 3 miesiące od rozpoczęcia dolegliwości.

znów poszedłem do lekarza i powiedziałem o tym brzuchu oraz o tym, że czuje się do tego wszystkiego cały czas zmęczony, senny, kręci mi się w głowie, mam uczucie jakbym był pijany czasami, a do tego wszystkiego bolą mnie stawy w kolanach i w odcinku lędźwiowym kręgosłup. chodź mam od kilku misięcy remont mieszkania i ból stawów i kręgosłupa zwaliłem na ciągły wysiłek fizyczny i noszenie ciężkich rzeczy. po tym lekarz przepisał mi ponownie tribux, nolpaza 20.

po za tym chciałem dodać, że mam bardo stresujący zawód, jestem osobą bardzo nerwową i wszystko przeżywam, do tego ta moja praca, remont mieszkania itd. więc lekarka przepisała mi pramolan.

po leku uspakającym trochę się uspokoiłem. jednak teraz dostałem biegunki o bardzo brzydkim zapachu, wypróżniam się od 2 do 5 razy dziennie, w związku z czym kilka razy chyba się odwodniłem bo zrobiło mi się ciemno przed oczami, słabo, zrobiłem się blady i serce zaczeło mi walić jak oszalałe.

krwi w kale nie zauważyłem, zrobiłem badanie na pasożyty, wynik ujemny. do tego wszystkiego straciłem na masie, w przeciągu tych 6 miesięcy jakieś 6 kg. w tej chwili ten kłujący ból po prawej stronie raz jest a raz niema, ale męczą mnie te iegunki, osłabienie, i kręcenie się w głowie.

apetyt mam taki jak wcześniej, czyli zjadłbym wszystko smiling smiley, tylko dalej mam wzdęcia, przelewanie się jelitach, śmierdzące biegunki, jest mi wiecznie gorąco, pocę się, a kiedy bardzo się stresuję dochodzi jeszcze uczucie niepewności, lęk, nogi jak z waty.

nie wiem czy to jest też ważne, ale był taki moment kiedy bardzo często oddawałem mocz, zdarzyło się też kilka razy, że budziłem się w nocy i mimo, że bardzo mi się chciało, oddawałem go jakby z wysiłkiem. teraz jest trochę lepiej.

jeśli jeszcze chodzi o ten kłujący ból brzucha, to mam wrażenie, że ciągnie mnie on do tyłu na plecy. właśnie tym fałdem "boczkiem" do tyłu i jest on większy niż po lewej stronie.

co robić, jakie badania wykonać gdzie się udać. mam wrażenie, że lekarz rodzinny nie jest w stanie mi pomóc. a może to wszystko od nerwów? nie mam już siły, męczy mnie to już tyle miesięcy? a może mam zagrzybione jelita - jakoś zanim się to wszystko zaczęło po stosunku z żoną zaraziłem się drożdzycą, wyleczyłem to kremując się maścią clotrimazolum.

proszę o pomoc. Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 6 lat temu
Posty: 0 krzysiek84
10 lis 2011 - 22:26:09
czy jest ktos w stanie mi cos doradzic? Odpowiedz Cytuj
Niestety nie masz uprawnień aby pisać/odpowiadać na tym forum.