Witamy na forum, na którym można odbyć wizytę Online, za darmo! 
Zarejestrowany: 3 lat temu
Posty: 0 ella_wi
29 maj 2014 - 01:20:25
Specjalizacja: Urolog
Płeć: kobieta
Wiek: 37
Czy na coś choruję: nie
Czy przyjmuję jakieś leki: nie
Do tej pory przechodziłem/am jakieś poważniejsze choroby, które mogłyby mieć tutaj znaczenie: nie
Jakie to są dolegliwości:
Witam.Watkow o problemach z oddawaniem moczu jest duzo ale wiekszosc dotyczy mezczyzn ,tymczasem ja jestem 37 letnia kobieta ktora boryka sie z tym problemem .Nie mam cisnienia przy oddawaniu moczu,tzn mocz leci z normalnym cisnieniem przez pierwsze 3 sekundy a potem stopniowo cisnienie maleje az do momentu kiedy przestaje leciec przy oproznionym zaledwie do polowy pecherzu.Siedze czekam,zamykam oczy,rozluzniam sie...zaczyna leciec,niesmialo,powolutku.Zanika,siedze dalej,dalej czekam,napieram.Poeci,nie poleci.OK,nie leci,wstaje,podcieram sie...ups,leci!!! siadam z powrotem i czekam az sie wykapie.Wykapalo,wstaje,podcieram sie...i jeszcze pare kropelek...czasem je zlapie w papier czasem niestety nie.Nic mi nie dokucza,zadnego pieczenia czy bolesnego parcia.Mocz nie ma jakiegos specyficznego zapachu czy koloru(no chyba ze przesadze z burakami).Dodam ze urodzilam 2 dzieci drogami natury,dzieci urodzily sie duze,obydwa porody mialam ciezkie,podczas ciazy ze wzgledu na duze plody cierpialam na nietrzymanie moczu do tego stopnia ze balam sie kichac i unikalam chodzenia po schodach.Ponadto mam sklonnosc do infekcjii pecherza(zwykle jak sobie posiedze na zimnym murku).Lecze sie wtedy domowymi sposobami wspomagajac kuracje Furaginum,Uroseptem i No -spa.
Od jak dawna się pojawiają:
Z problemem borykam sie od co najmniej 2 lat.
Jak często się pojawiają? Gdzie dokładnie się lokalizują?
Najgorzej jest z rana przy bardzo mocno wypelnionym pecherzu lub w ciagu dnia kiedy zbyt dlugo jestem zmuszona powstrzymywac mocz.
Jakie mają nasilenie?
Mysle ze sytuacja jest coraz bardziej powazna,poniewaz jeszcze niedawno probe "dosikania"podejmowalam tylko raz a obecnie ponawiam ja kilkakrotnie zanim ostatecznie oproznie pecherz.
Czy coś je nasila albo coś przynosi ulgę?
Nie zauwazylam aby cos przynosilo ulge,nic tez tych objawow specjalnie nie nasila poza tym ze sa bardziej wyrazne przy mocno wypelnionym pecherzu.
Jakie badania do tej pory były wykonywane?
Zadne badania nie byly robione.
Jakie było dotychczas leczenie?
Nie bylam leczona.
Jakie leki i z jakiego powodu były stosowane?
Nie bralam lekow.
Inne uwagi:
Z gory dziekuje za porade.Licze sie z tym ze taka porada nie zastapi wizyty w gabinecie i zapewne uslysze: "Do lekarza marsz!"ale moze sie tez okazac ze moj niepokoj jest bezpodstawny i ze "czasem to juz tak jest u niektorych z tym pecherzem"....Dziekuje i pozdrawiam.
Odpowiedz Cytuj
Zarejestrowany: 9 lat temu
Posty: 4040
Dyżurny lekarz medycyny
arturo
29 maj 2014 - 06:55:23
Nie masz wrażenia że psychika odgrywa tutqj istotne znaczenie? Kiedy się stresujesz, myślisz o tych problemach to jest gorzej?
Może tak czasami być, nie oznacza to jeszcze żadnej choroby ale domyślam się że jest to uciążliwe.
Trzeba zrobić badania (mocz, usg). Jak wszystko bedzie dobrze to może jakiś lek który poprawi dziaĺanie układu moczowego Odpowiedz Cytuj
Niestety nie masz uprawnień aby pisać/odpowiadać na tym forum.