Samoleczenie „lekarstwem” na wszystkie choroby

LmIvlm3Z87k10Wimvywh6z0fhWOnu0.jpg
Dodano: 11:34 6 lutego 2009
Aktualizowano: 14:51 4 listopada 2011
Źródło: Jerzy Frankiewicz.

Od 25 lat przekonuję się, że samoleczenie metodą B.S.M. jest bardzo skuteczne we wszystkich przypadkach chorobowych. Jedyny koszt, z jakim trzeba się przy stosowaniu tej metody liczyć, to nasz cenny czas. Jednak czas jaki poświęcamy na samoleczenie, zwraca nam się w powrocie do zdrowia i dobrego samopoczucia.

Dosłownie: „weźmy zdrowie w swoje ręce”.

Około 20 lat temu mój syn, mając 5 lat miał wypadek. Przypadkowo, wylał sobie na twarz wrzątek, miał poparzoną całą lewą połowę twarzy, szyję i minimalnie, prawą połowę twarzy.

Gdy zdejmowałem mu sweter (golf), wraz z nim zdjąłem mu skórę z szyi i z twarzy. Natychmiast zacząłem leczyć syna metodą BSM. Żona poprosiła sąsiada, który był lekarzem, aby obejrzał poparzenia. Lekarz ten zbadał rany i poinformował nas, że nasz syn już do końca życia będzie miał zeszpeconą twarz bliznami po oparzeniowymi. Ja jednak uparcie trzymałem na syna głowie dłoń w pozycji II, po chwili, syn przestał płakać, rana już go mniej bolała, następnie zauważyliśmy z żoną że na całej poparzonej powierzchni zaczęła się tworzyć cienka błonka.

Trzymałem syna 0,5 godz. najpierw na prawej części głowy – lecząc w ten sposób lewą część ciała, następnie drugą dłoń położyłem na lewej części głowy lecząc w ten sposób prawą część ciała. Pod cienkim nabłonkiem pojawiły się pęcherzyki jednak ja ich nie przekuwałem.

Leczyłem syna trzy razy dziennie po 1 godz. Po paru dniach na poparzonych miejscach pojawił się wielki strup, a po ok. 2 tygodniach strup odpadł. Po odpadnięciu strupa skóra była gładka, jednak miała inny kolor niż na zdrowej czyści twarzy, była ciemnofioletowa, ja jednak dolej leczyłem syna trzy razy dziennie po godzinie. Około dwóch miesięcy po wypadku, skóra przybrała normalny kolor. Syn do dzisiaj nie ma najmniejszego śladu po oparzeniu.

Dziwi mnie jedno, tyle ludzi cierpi na różne schorzenia, tylu musi się rozstać z życiem w wyniku rozległych oparzeń, a przecież ta metoda jest bezpłatna, skuteczna, przynosząca efekt już po jednym zabiegu, dlaczego w takim razie nie jest rozpropagowana? Czytałem kiedyś Dziennik Ustaw, w którym była mowa o metodzie B.S.M., gdzie Ministerstwo Zdrowia przyzwoliło na stosowanie tej metody przez lekarzy jako legalnej metody leczniczej.

Moje, osobiste doświadczenia z ta metodą zaczęły się zupełnie niedawno. Przez lata prawie wcale nie chorowałem, jednak jesienią 2008 r. zachorowałem na kręgosłup, dostałem razem 30 zastrzyków i zwolnienie lekarskie.

Prześwietlenie wykazało: zniesienie fizjologicznej lordozy lędźwiowej i rotacja skolioza kręgosłupa ls. Zwężenie tarczy L5-s1 i L4-L5, osteofity na przednio-bocznych i tylnych krawędziach trzonów dolnych lędźwiowych. Do toalety chodziłem na kolanach, to był potworny ból. Pracuję fizycznie, często muszę dźwigać ciężary, zwolnienie mi się kończyło, a ból kręgosłupa trzymał nadal.

Do tego wszystkiego zachorowałem na grypę, pojawił się problem z oddawaniem moczu. Od roku musiałem wstawać w nocy po dwa razy, aby oddać mocz, a teraz zaś w ogóle nie mogłem go oddać. Postanowiłem sprawdzić prostatę, badania USG wykazały powiększenie tego narządu, w związku z czym zrobiłem sobie badanie krwi pod kontem PSA. Badanie przeprowadzono 05.12.2008 r. wynik mnie przeraził 8,89 ng/ml gdzie min.jest 0,0 a max. 3,1.

W poradni urologicznej po dokładnym badaniu lekarz oświadczył, że podejrzewa raka prostaty, 10.02.2009r ma mi zrobić biopsję, aby sprawdzić czy to jest rak. Przepisał mi leki, które miały ułatwić wydalanie moczu. Miałem problem również z wytryskiem nasienia, wyglądało to tak jakbym miał zakorkowane przewody nasienne.

O metodzie BSM zupełnie zapomniałem, Przypomniała mi o niej moja mama. Wziąłem do ręki książkę, opisującą tą metodę, odszukałem pozycje jakie mam stosować i zacząłem się leczyć, najpierw pozycja V, a później 1. Przy stosowaniu tej metody, nie wolno brać żadnych leków, więc je odrzuciłem, w między czasie stosuję też pozycję 2 na nowotwory i pozycję 4, wszystkie po 20 min. Pozycją 2 wyleczyłem się z bólów kręgosłupa, cały czas chodzę do pracy. Pozycją 1 wyleczyłem się z grypy i gorączki, poprawiłem też obraz krwi, 20.01.2009r, ponownie zrobiłem sobie badania krwi na PSA. Total wynik: 2,48 ng/ml.

Uregulowałem sobie oddawanie moczu , nie muszę już wstawać w nocy , mogę normalnie współżyć z moją żoną. Mam 52 lata, a współżycie to jest nawet, o wiele lepsze niż przed zachorowaniem. Mimo, że strumień moczu nie zawsze jest silny, to leczę się nadal. Polecam tą darmową i skuteczną metodę wszystkim cierpiącym ludziom.

Ps. Guz piersi, który u jednej pani pojawił się kilka dni przed zabiegiem BSM znikł po jednym dniu zabiegów.

Podziel się ze znajomymi