Joga twarzy

0Yj2zb6agYBUY09Q9D9hOwcxm2481M.jpg


Administrator

Dodano: 10:06 4 stycznia 2013
Aktualizowano: 10:48 4 stycznia 2013
Źródło: Autor: Paweł Mazur

Kojarzy nam się przede wszystkim z rozciąganiem całego ciała, ale twarz w tym skojarzeniu raczej nie występuje. Okazuje się jednak, że istnieje również odmiana jogi, który dotyczy tej właśnie części ciała.

Także w przypadku tej szczególnej odmiany jogi funkcjonuje pojęcie Asana. Już śpieszę z wyjaśnieniami czym ono jest. W dosłownym znaczeniu określenie to oznacza „siedzenie”. Samo pojęcie dotyczyć może specjalnej maty do siedzenia oraz konkretnych pozycji, które należy wykonywać. Typowa joga to aż 84 pozycje i postawy ciała. Jaki to ma związek z odmianą dotyczącą naszej twarzy? Tu też występują konkretne pozycje, chociaż dużo lepiej określić je konkretnymi minami, które mamy wykonać.

Nad tym w jaki sposób poruszamy naszą twarzą pracuje prawie 50 mięśni. Joga twarzy to tak naprawdę metoda na ich ćwiczenie, ale przy okazji i relaks. To w zasadzie jednoczesne ćwiczenia fizyczne (między innymi wspomnianych mięśni) jak pewna forma masażu. Według zwolenników tej metody ma ona ogromny wpływ na naszą twarz. Oczywiście mowa tutaj o pozytywach takiej specyficznej formy jogi. Po pierwsze, poprawia ona stan mięśni twarzy. Jednocześnie pozwala zachować na dłużej sprężystość skóry a co za tym idzie jej wygląd. Można na dłużej zachować młodość. Przynajmniej w przypadku twarzy. Joga ma też poprzez te ćwiczenia dać nam trochę relaksu, podobnie jak jej zwykła odmiana. Bo oprócz robienia min, musimy pamiętać o odpowiednim oddychaniu. To właśnie ma nam zapewnić odprężenie i zrelaksowanie się. A sam masaż z ćwiczeniami – o czym również trzeba wspomnieć – poprawia mikrokrążenie w twarzy.

Początkowo ćwiczenia najlepiej wykonywać ze specjalistą. Zresztą w każdym wypadku gdzie mamy do czynienia z czymś nowym, lepiej aby ktoś miał na nas oko. Chociaż faktem jest, że same ćwiczenia nie są specjalnie trudne. Przykładowo, joga twarzy to na przykład całowanie sufitu. Podnosimy w jego kierunku podbródek i składamy usta tak jakbyśmy chcieli go pocałować. Napinamy przy tym mięśnie szyi. Prawda, że to bardzo proste ćwiczenie? I do wykonania nawet w domu.

Podziel się ze znajomymi