Ciężkie nogi

63h4hbdH8mJvzeV78uFru4d8Z7NI2w.jpg
Dodano: 11:35 21 kwietnia 2008
Aktualizowano: 13:54 9 lipca 2012
Źródło: Opracowane na podstawie Magazynu "MR"

Każdy kolarz, zawodowiec czy amator, doświadcza różnych stanów związanych z treningiem i zawodami. Jednym z nich są „ciężkie nogi” po wysiłku. Często czujemy, że coś się dzieje z naszymi nogami mimo że skończyliśmy już jazdę. Niepokojący stan potrafi utrzymywać się nawet godzinę. Największym problemem staje się powrót samochodem z zawodów. Kolarze nie wiedzą jak ułożyć nogi aby nie czuć dyskomfortu. Najczęściej intuicyjnie przyjmują pozycję z nogami uniesionymi ku górze. Najgorzej ma kierowca samochodu z uwagi na niemożność zmiany położenia nóg.

Praca mięśni, a przepływ krwi

W czasie jazdy rowerem do intensywnie pracujących mięśni dostarczana jest energia, tym samym zwiększa się przepływ krwi przez tkankę mięśniową. Objętość mięśni zwiększa się. Na czas intensywnego wysiłku stają się obrzmiałe i intensywnie przekrwione. Ten stan utrzymuje się przez pewien czas również po wysiłku. Grawitacja powoduje że krew w żyłach podudzi musi być zatrzymywana zastawkami, aby się nie cofała i zalegała w naczyniach krwionośnych. Gdy nogi pozostają w dole, przepływ do góry może być utrudniony. W trakcie wysiłku praca mięśni wspomaga przepływ krwi. Gdy jesteśmy w bezruchu, wspomaganie nie ma. Następstwem mogą być żylaki nóg. Podobna sytuacja ma miejsce, w trakcie długich lotów samolotem i podczas jazdy autokarem. Przewoźnicy zalecają wtedy różnego rodzaju ćwiczenia mające na celu uaktywnienie mięśni kończyn dolnych i tym samym wymuszenie lepszego krążenia w ich obrębie kilkunastu godzin aby stopy wróciły do normalnego stanu.

Jak przeciwdziałać bólom nóg

Doświadczeni kolarze pamiętają, że jednym ze środków treningowych było kiedyś leżenie z nogami uniesionymi pionowo i opartymi o ścianę. Taka pozycja sprzyja odpływowi krwi z podudzia i ud oraz przyśpieszała regenerację mięśni. Wracając z zawodów, nie mamy takiej możliwości. Postęp technologii umożliwia dziś jednak zastosowanie innych rozwiązań. W leczeniu żylaków i problemów krwionośnych w obrębie kończyn dolnych stosuje się specjalne podkolanówki, które są elastyczne a równocześnie na tyle rozciągliwe, że założone na podudzie zachowują jego kształt i nie powodują rozpychania żył przez płynącą do góry krew. Te metody znajdują zastosowanie w przypadku zdrowych ludzi, ale narażonych na trudności krążeniowe wynikające z pozycji kończyn dolnych.
Czy warto zaopatrzyć się w takie podkolanówki??? Tak, szczególnie jeśli czeka nas długa podróż po intensywnym wysiłku.

A co robić gdy nie mamy takich możliwości? Cóż, wtedy trzeba zastosować stare metody, czyli leżenie z nogami na ścianie lub częste przerwy w podróży połączone z ćwiczeniami rozciągającymi mięśnie nóg. Dobrze jest pamiętać, że zawody czy trening nie kończą się z chwilą zejścia z roweru.

Podziel się ze znajomymi