Rozwój chłopców

1p1m1nsU0orsyEOj4n8Fr346MiZ3UT.jpg
Dodano: 08:21 12 listopada 2008
Aktualizowano: 13:38 31 stycznia 2012
Źródło: 1. Arcimowicz, K. (2003). Obraz mężczyzny w polskich mediach. Prawda – fałsz – stereotyp. Gdańsk: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne. 2. Best, D. L.; Wlliams, J. E. Perspektywa międzykulturowa. W: Wojciszke, B. (red.) (2004). Kobiety i mężczyźni: odmienne spojrzenia na różnice (tłum. S. Pikiel, E. Wojtych). Gdańsk: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne. 3. Biddulph, S. (2007). Wychowywanie chłopców. Dom Wydawniczy REBIS. 4. Birch, A. (2007). Psychologia rozwojowa w zarysie. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN. 5. Bourdieu, P. (2004). Męska dominacja (tłum. L. Kopciewicz). Warszawa: Oficyna Naukowa. 6. Chojnowska, M. (2002). Trudności w osiąganiu tożsamości płciowej. W: Edukacja i Dialog. Nr 2 (135); luty 2002. 7. Czubko, A. (2006). Męska rzecz. W: Kontekst. Magazyn Studentów Socjologii US. Adres internetowy: http://www.us.szc.pl/kontekst_arch/?xml=load_page&st=8355&ar=1&id=5462&gs=&pid=10148 8. Czubko, A. (2007). Mama, tata i … bocian? Adres internetowy: http://www.wellnesslife.pl/dziecko/mama-tata-i-.-bocian.html 9. Czubko, A. Kryzys męskości a subkultura kibiców zorganizowanych. Praca magisterska napisana pod kierunkiem prof. dr hab. Ireny Machaj. Uniwersytet Szczeciński, Szczecin 2007. 10. Deaux, K.; Kite, M. Stereotypy płci. W: Wojciszke, B. (red.) (2004). Kobiety i mężczyźni: odmienne spojrzenia na różnice (tłum. S. Pikiel, E. Wojtych). Gdańsk: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne. 11. http://www.codn.edu.pl 12. Jones, S. (2003). Y: O pochodzeniu mężczyzn. Poznań: Dom Wydawniczy REBIS. 13. Kopciewicz, L. (2005). Kobiecość, męskość i przemoc symboliczna. Polsko-francuskie studium porównawcze. Kraków: Oficyna Wydawnicza „Impuls”. 14. Le Roch, A. Rzecz o prawdziwym mężczyźnie- ewolucja pojęcia męskości. W: Rzepa, T. (red.) (2003). W kalejdoskopie życia społecznego. Szczecin: AMP Studio. 15. Lott, B.; Maluso, D. Społeczne uczenie się męskości i kobiecości. W: Wojciszke, B. (red.) (2004). Kobiety i mężczyźni: odmienne spojrzenia na różnice (tłum. S. Pikiel, E. Wojtych). Gdańsk: Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne. 16. Melosik, Z. (2002). Kryzys męskości w kulturze współczesnej. Poznań: Wydawnictwo Wolumin. 17. Pospiszyl, K. Kilka uwag o genezie patologicznych form zachowania się współczesnej młodzieży. W: Urban, J. (2001). Dewiacje wśród młodzieży. Uwarunkowania i profilaktyka. Kraków: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego. 18. Schon, L. (2002). Synowie i ojcowie. Tęsknota za nieobecnym ojcem. Podejście psychoanalityczne (tłum. A. Ubertowska). Gdańsk: GWP. 19. Steede, K. (2007). 10 błędów popełnianych przez dobrych rodziców. (tłum. A. Fita). Gdańsk: GWP. 20. Wilkoff, W. (2008). Jak powiedzieć nie swojemu dziecku. (tłum. N. Śliwowska). Warszawa: KDC.

Rozwój chłopców i dziewcząt znacznie różni się od siebie. Chłopcy są inni nie tylko pod względem fizycznym, ale i psychicznym. Artykuł opisuje etapy rozwoju chłopców i przybliża rolę rodziców w dojrzewaniu i kształtowanie męskiego charakteru.

Zdawać by się mogło, iż oczywistością jest „bycie mężczyzną”. Że chłopiec po prostu „staje się” dorosły. Że niepostrzeżenie wkracza w „ten męski świat”. Jednakże jak w świecie zwierząt jest to proces naturalny, tak w świecie ludzi chłopiec stoi przed niejednoznacznością męskości. I właśnie w tej całej niejednoznaczności gubią się jego rodzice. Gubi się szkoła i kościół, a media wkomponowują się w całą gamę wzorów bycia mężczyzną, raz to pokazując zniewieściałych bohaterów, raz podstawiając przed oczy widzów przerośniętych macho. Jak pomóc chłopcom wybrać zdrowy wzór męskości? Jak pomóc chłopcom wkroczyć w dorosłość, nie zapominając o jego chromosomie Y? I jak wreszcie pomóc chłopcom, by nie czuli się gorsi tylko dlatego, że ten chromosom Y posiadają?

Trudno jest podać receptę czy algorytm, który sprawi, że „wszystko się ułoży”. W przypadku rozwoju człowieka nic „samo się nie dzieje”, dlatego też warto szukać razem z chłopcem męskości i właściwego dla niej miejsca w kulturze współczesnej.

Rodzi się chłopiec

Pomijając genetyczne błędy natury, które niestety wpisane są w ryzyko poczęcia nowego życia, nie ma wątpliwości, jakiej płci jest dziecko, gdy przychodzi na świat. Rodzi się człowiek… Chłopiec bądź dziewczynka. Jednakże noworodek nie zdaje sobie jeszcze sprawy z tego, kim jest i jaki jest. Jego organizm oraz procesy, jakie w nim zachodzą za sprawą narządów czy hormonów stanowią ważną podstawę do stania się mężczyzną czy kobietą. Jednakże sama natura nie wystarczy. Bowiem człowiek także uczy się roli związanej z płcią.

W tym momencie wyłaniają się pojęcia, które należy uściślić. Płeć (sex) oznacza biologiczno-genitalne różnice między kobietą i mężczyzną, natomiast rodzaj (gender) stanowi psychologiczno-kulturowe aspekty męskości i kobiecości. Zatem noworodek (w tym przypadku w centrum zainteresowania znajduje się chłopiec), u progu swego życia wyruszając w drogę spotyka dwa główne problemy związane z jego płcią. Zakrętem w wędrówce do stania się mężczyzną są pytania: jakie cechy winien typowy mężczyzna posiadać, oraz co sprawia, iż mężczyźni spostrzegają siebie jako męskich? Te pierwsze odnosi się do stereotypów związanych z płcią, drugie zaś do tożsamości płciowej (gender identity).

Jak pomóc chłopcu stać się mężczyzną?

Rola rodziców

Mając na uwadze powyższe rozważania, przede wszystkim przed rodzicami stoi ważne zadanie: pomóc chłopcu przebić się przez pole bitwy między tradycyjnym a współczesnym poglądem na męskość, by stał się pełnowartościowym mężczyzną. Aby cel ten osiągnąć, należy znać choć powierzchownie najważniejsze etapy rozwoju chłopców, a także podstawowe różnice między płciami.

Chłopiec od narodzin do szóstego roku życia (czyli w „wieku łagodności”) potrzebuje wiele miłości, by sam potrafił ją okazywać. Uczy się bliskości, radości, ciepła, zaufania, życzliwości. Dziecko potrzebuje przede wszystkim więzi (przynajmniej z jedną osobą). Nie można jednak zapominać, iż budowanie więzi rozpoczyna się już od momentu poczęcia, w czym ojciec również powinien w pełni uczestniczyć. Dziecko bowiem w procesie rozwojowym potrzebuje i matki i ojca. Dzięki temu możliwy jest jego prawidłowy rozwój psychoseksualny. Jednakże warto podkreślić, iż w tym czasie główną rolę odgrywa matka dziecka. To od niej uczy się miłości i to ona jest źródłem pochwał, czułości i wiedzy na temat dziewczynek/kobiet.

W tym wieku już ujawniają się różnice między płciami. Niemowlęta płci żeńskiej silniej reagują na ludzkie twarze oraz mają bardziej rozwinięty zmysł dotyku. Chłopcy zaś są silniejsi, szybciej rosną i bardziej przeżywają rozłąkę z matką (w przypadku chłopców żłobek nie jest wskazany!). Roczny chłopiec bawiąc się, z reguły jest bardziej ruchliwy i potrzebuje więcej przestrzeni. Przedmioty są przez niego chętnie brane do rąk i poznawane poprzez obracanie i wszelką inną manipulację. Chłopcy budują wysokie wieże z klocków, dziewczynki zaś tworzą konstrukcje niższe.

W okresie przedszkolnym nowe dziecko w grupie jest przez chłopców ignorowane, dziewczynki z kolei zauważają nową osobę i próbują się z nią zaprzyjaźnić. Niestety, chłopcy są surowiej karani, mniej przytulani niż dziewczynki, mocniej i częściej są bici. Należy zdać sobie sprawę z tego, jaką w tym ważnym momencie życia wyrządza się krzywdę chłopcom (i nie tylko im). Przemoc ukierunkowana na dziecko, jest złem. Złem, które wydaje w bliższej lub dalszej przyszłości ogromny owoc zniszczenia w jego świecie. Dziecko bite – bije, zawstydzane – zawstydza, poniżane – poniża… Zadaniem rodziców jest nakreślenie już od niemowlęctwa bezpiecznych granic postępowania ich synów. Granice te pozwolą obyć się bez aktu bezradności, jakim są kary cielesne i przemoc psychiczna.

Dobry rodzic uczy małego chłopca, iż mężczyźni mogą być i dynamiczni, i łagodni, nie krytykują płaczu i słabości, czyli nie powielają krzywdzących stereotypów płciowych. Wychowując chłopca, należy pamiętać, iż dziecko w tym wieku nie przejmuje się swoją płcią i nie trzeba je nakłaniać do tego! Chłopiec może łapać żaby, ale może też karmić misia „na niby”. Nic nie stoi na przeszkodzie, by eksperymentował z zabawami i zabawkami, bez względu na swoją płeć.

Kolejny etap w rozwoju chłopca to „nauka bycia mężczyzną” (od 6 do 13 roku życia). Mniej więcej w wieku 6 lat chłopiec kieruje swoją szczególną uwagę na ojca (lub ojczyma, czy innego dorosłego mężczyznę ze swego otoczenia). Chce nauczyć się, jak ”być mężczyzną”, obserwując, naśladując i przebywając z ojcem (i nie tylko). Następuje szukanie wzoru mężczyzny, a ojciec niewątpliwie ma wielką szansę, by zbudować podstawy męskości syna. Nie oznacza to, że matka powinna się wycofywać z życia chłopca. Powinna ona nadal dostrzegać problemy syna i sprawdzać, czy jej dziecko nie czuje się zagubione.

Istotne jest także zadbanie rozwój zdrowej seksualności chłopca. Przekazując wiedzę o tak ważnej sferze życia, należy „wyprzedzić” niedokładną i zwulgaryzowaną wizję seksualności, nakreślony przez rówieśników na podwórku czy w szkole. Chłopca należy uczyć, jaka jest różnica między sympatią, pożądaniem i miłością. Do 16 roku życia nie należy także pochwalać tendencji do erotyzacji relacji dziewczynka – chłopiec. Syn także powinien być nauczony szacunku do wszystkich ludzi, bez względu na płeć czy orientację seksualną. Nie uniknie się masturbacji rozwojowej, która (co trzeba mocno zaznaczyć) nie jest szkodliwa, dlatego też nie należy odnosić tego przejściowego zachowania do religii i grzeszności (reagować należy, gdy dziecko w czasie masturbacji eksperymentuje z przedmiotami lub wówczas, gdy masturbacja jest instrumentalna, nastawiona na osiągnięcie innych, niż przyjemność, celów).

Rodzice nie powinni spokojnie przejść obok tematu pornografii. Trzeba o niej rozmawiać, tłumacząc, że erotyczność jest wtedy dobra, gdy promuje związki szczęśliwe, oparte na wzajemnym szacunku. Pomoże to uniknąć przedmiotowości w przyszłych emocjonalnych związkach syna.

Około 14 roku życia następuje „stawanie się mężczyzną”. W tym czasie chłopcy potrzebują mentorów, czyli innych dorosłych. To oni osobiście zajmują się chłopcami i pomagają w sposób stopniowy wejść w świat mężczyzn. Starsze społeczeństwa symbolicznie stosowały obrzędy inicjacyjne, a mentorów zdecydowanie było więcej. Dziś rolę mentorów powinni pełnić trenerzy, drużynowi, wychowawcy czy inni dorośli, zaangażowani w pracę z młodzieżą. Trzeba pamiętać, że jeśli brak jest społeczności, do której dzieci mogłyby należeć, stworzą one sobie własną, a najgorsze, co można zrobić młodym ludziom, to pozostawić ich całkiem samych.

Szkoła

Nie wystarczy, by najbliżsi chłopca stworzyli mu optymalne warunki rozwoju. Obszar socjalizacyjny, jakim niewątpliwie jest szkoła, może być dobrym i życzliwym chłopcom miejscem, jeśli tylko spełni kilka warunków. Przede wszystkim S. Biddulph sugeruje, iż najlepszym dla chłopców rozwiązaniem byłoby podjęcie nauki w szkole rok później. Nie powinno być to regułą, jednakże większość chłopców umiejętnościami werbalnymi czy motorycznymi (np. posługiwanie się długopisem czy nożyczkami) nie dorównuje dziewczynkom. Na samym starcie chłopcy, którzy w świetle osiągnięć szybciej uczących się dziewczynek, mogą czuć się gorsi.

Innym problemem, dotyczącym także szkoły polskiej, jest brak męskiej kadry (wśród nauczycieli zatrudnionych w 2006 roku, 80% stanowiły kobiety; dwa lata wcześniej wynik był identyczny). Jak już było wspomniane wcześniej, chłopcy potrzebują mentorów, czyli wzorów męskości i „przewodników” po męskim świecie, a sfeminizowana szkoła niestety nie może sprostać takim wymaganiom.

Szkoła otwarta i tolerancyjna to taka, która potrafi dostosować program nauczania do potrzeb każdej z płci. Chłopcy potrzebują dynamiczności, konkretności i jasności. Lubią pracę w grupach, gdzie jest wyznaczony jasny cel, panuje hierarchia i stoi przed nimi wyzwanie. Nauczyciele powinni skupić się także na słabych stronach męskiej części klasy, a mianowicie na doskonaleniu umiejętności pisania i czytania. Chłopcy już od pierwszej klasy powinni być objęci specjalistycznym programem nauczania języka ojczystego, a w wieku gimnazjalnym zajęcia powinny odbywać się w grupach męskich. Podział na żeńskie oraz męskie grupy językowe pozwala zarówno chłopcom jak i dziewczętom w bardzo wyraźny sposób poprawić wyniki w procesie nauki języka ojczystego. Chłopcy czują się gorsi wśród swoich elokwentnych rówieśniczek. Zaś odcięci od poczucia niższości, są swobodniejsi w wypowiedziach, zaczynają odważniej eksperymentować z językiem, pisząc wiersze i opowiadania, chętniej zgłaszając się także do recytacji poezji czy do udziału w przedstawieniach.

Na zakończenie warto dodać, iż należy zamienić alienujący charakter szkoły na otwartość i nastawienie na dobre relacje z uczniami. Często szkoła, a raczej żywi ludzie, będący jej budulcem, mogą stać się jedynym pozytywnym wzorcem dla chłopca. Jeśli uczeń swoim zachowaniem sprawia tak zwane „kłopoty wychowawcze”, nie można tylko reagować na nie wzmocnieniami negatywnymi. Chłopcy potrzebują wzoru, który sprawi, że będą mówić „chcę być taki jak on”… Ale co będzie z chłopcami, gdy edukacją młodego pokolenia zajmować się będą tylko kobiety?

Urodził się chłopiec…

Urodził się chłopiec. Chłopiec, którego niekoniecznie musi czekać więcej pytań, niż odpowiedzi na temat swojej płci i rodzaju. I choćby z jednej strony ortodoksyjne feministki modyfikowały męskość na swoją modłę, a z drugiej strony zagorzali zwolennicy tradycyjnego poglądu na męskość usilnie chcieli zawrócić bieg historii, i choćby ukazał się kolejne miliony naukowych badań, artykułów, poradników, książek… chłopiec nadal będzie stał i pytał…

Chłopiec nie wie, co przyniesie przyszłość. Nie patrzy w gwiazdy. Nie stawia tarota. Patrzy na coś ważniejszego. Patrzy na kogoś, kto ma większą niż szklane kule, karty czy znaki zodiaku, moc. Patrzy na twarze swoich rodziców, na twarze nauczycieli, na twarze mentorów. Chłopiec potrzebuje uśmiechu dorosłych w swoją stronę. Potrzebuje pomocnej dłoni, która wskaże mu, którędy iść, by nie zabłądzić w wędrówce ku męskości. Nie musi dać się wciągnąć w walkę idei, stereotypów, twierdzeń i definicji. Ma szansę być tym, kim chce, ma szansę płakać i w przyszłości przejść na urlop ojcowski. Ma szansę wspinać się na drzewa, zdobyć medal w skoku wzwyż i napisać wiersz o spadających romantycznie jesiennych liściach. Oto wyzwanie – chcieć być mężczyzną, który poczuje się po prostu… spełnionym człowiekiem… Oto wyzwanie – pomóc temu chłopcu być spełnionym człowiekiem…

Podziel się ze znajomymi