Nowe książki z dziedziny psychologii sprawdzają jaki wpływ mają matki na sposób postrzegania własnego ciała przez ich córki i na to w jaki sposób dostarczyć im pewności siebie zamiast niepewności. Bo każda córka jest lustrzanym odbiciem matek.

Jeśli następnym razem popatrzysz w lustro i zadasz sobie pytanie "czy mój tyłek wygląda grubo w tej sukience?" warto zadać sobie pytanie czy powinnaś podziękować mamie za takie dylematy. To teza dwóch nowych książek badających wpływ matek na sposób postrzegania ciała swych córek. Nie są to typowe książki z gatunku "obwiniaj za wszystko swoją matkę", które z reguły mamy ochotę rzucić o ścianę. Jedna książka została napisana przez dziennikarkę Darę Chadwicka, druga przez terapeutkę Laurę Arens Fuerstein, obydwie radzą jak podnieść poczucie pewności córek i zapomnieć o negatywnych wzorcach zaczerpniętych od swojej własnej matki.
Moment prawdy dla Dary Chadwick nadszedł w przebieralni dużego centrum handlowego. Próbowała wybrać strój na zbliżające się spotkanie biznesowe podczas gdy jej 11-letnia córka Faith wyrażała swoje opinie (w większości negatywne). Chadwick odrzucała kolejne spódnice, bluzki i spodnie. Winą obarczała 10 dodatkowych kilogramów, które zostały jej po ostatniej ciąży. W końcu zdecydowała się na czarne spodnium w którym wyglądała wystarczająco dobrze. Nie świetnie, ale wystarczająco dobrze. I nawet Faith starała się ją zachęcić do kupna. I właśnie wtedy przypomniała sobie podobną sytuację, głos jej własnej matki słyszany w innej przymierzalni wiele lat temu. Wtedy to Chadwick próbowała przekonać swą matkę do tego, że dobrze wygląda w sukience. Jej matka była równie niezadowolona ze swego dobicia w lustrze jak ona tego dnia. Kiedy Dara powiedziała jej, że dobrze wygląda odpowiedziała krótko "jeśli wydaje ci się, że jesteś gruba, to oznacza, że jesteś." To właśnie te słowa odbijały się echem w głowie Chadwick, po czym postanowiła zrobić coś z negatywnymi wzorcami nieświadomie przekazywanymi z matki na córkę. Jej książka jest rozsądnym przewodnikiem prowadzącym do zrozumienia zawiłości w związku matki z córką i o tym jak z pozoru niewinne komentarze mogą powodować konsekwencje na całe życie.
Wspomnienia otrzymywanych złych przekazów od swojej matki i rodziców zainspirowały Laurę Arens Fuerstein do napisania książki "My Mother, My Mirror" (Moja matka, moje odbicie). Jako przykładu używa ona swego związku z matką, i opisuje jak takie wpływowe kobiety jak księżna Diana, Eleanor Roosevelt czy Jaqueline Onassis odczuwały gorycz odrzucenia przez swe wymagające matki. Fuerstein z kolei skupia się na psychologicznych mechanizmach i wpływie matek na córki. Młode dziewczyny potrzebują wiedzieć, że ich matki są przebojowe tak, by czuły się bezpiecznie. Ale ta siła zwiększa też moc i siłę każdego słowa i czynu matki. "Samoświadomość swego ciała zaczyna się w momencie urodzin, a czasami nawet wcześniej kiedy matki rozmyślają nad tym jakie powinny być ich córki.
Według Fuerstein, przez cały okres dzieciństwa matki i córki stają się jak lustra dla siebie nawzajem. Zwłaszcza córki starają się wpasować w wymarzony przez matkę model córki. W rodzinach gdzie jest kilka sióstr zawsze znajdzie się jednak ta postrzegana jako odpowiedzialna i ta postrzegana jako popularna. Równocześnie, na córkę wpływa sposób w jaki postrzega się matka, tzw. modeling. Jeśli matka ma realistyczny obraz siebie, to nie ma problemu. Jednak matki niezadowolone z jakiejś cechy swojego ciała mogą wychować córki, które widzą się w taki sam zniekształcony sposób. Na przykład, matki ciągle narzekające na to, że są grube częściej wychowają córki czujące się w ten sam sposób, nawet jesli żadna z nich nie ma nadwagi.
Psychologowie obserwujący ten proces twierdzą, że matki mają największy wpływ na córki w okresie dojrzewania płciowego chociaż córki ciągle czują się zobowiązane przestrzegać sposobu spojrzenia na siebie kobiet. W badaniu przeprowadzonym przez Dove Self-Esteem Fund wykazano, że 91 procent dziewczynek w wieku od 8 do 12 roku życia zwraca się do matek w momencie kiedy czują się źle same ze sobą. Wśród dziewcząt w wieku 13 do 17 jest to już tylko 67 procent.
Nie tylko matki mają wpływ na negatywny sposób postrzegania swojego ciała przez dziewczynki. Wizerunki chorobliwie szczupłych gwiazd nie pomagają dziewczętom walczącym o samoakceptację w momencie kiedy ich ciało ciągle się zmienia. W czasach, w których szczupła oznacza po prostu lepsza zaburzenia łaknienia stają się prawdziwym zagrożeniem dla młodych dziewcząt i kobiet. Chadwick wspomina swoją "przygodę" polegającą na zrzuceniu 15 kilogramów, która teraz rozpoznaje jako początek anoreksji. Jak twierdzi, chciała zachować pewien rozmiar a w myśleniu nastolatki zaprzestanie jedzenia było na to najlogiczniejszym sposobem. Na szczęście z pomocą mamy udało jej się pokonać chorobę i zaczęła się odżywiać normalnie.
Jak walczyć z tymi negatywnymi bodźcami wpływającymi na sposób postrzegania siebie przez dziewczynki? Pod koniec każdego rozdziału swej książki Chadwick podaje wskazówki na to jak matki mogą pomóc swoim córkom. Niektóre z nich są oczywiste jednak wciąż warto je powtarzać: "uważaj na słowa, jasne ze czasami kusi by skomentować jakiś minus własnego ciała patrząc w lustro. Jednak jeśli w pokoju znajduje się córka, lepiej ugryź się w język". Według Chadwick matki mogą modelować pewność siebie córek świecą dobrym przykładem, dlatego nie odmawiaj chodzenia w stroju kąpielowym albo tańca na weselu znajomych w obawie, że jesteś za duża. Nauczysz córkę, że tylko szczupłe osoby mają prawo do radości i zabawy w życiu.
Rozumiejąc i przekraczając ograniczenia wpojone w dzieciństwie możemy być lepsze i bardziej kochające dla swoich córek. Warto się o to postarać.