W drodze do płaskiego brzucha

i6w978OrBD005NihOn1h6HMoQ34qwn.jpg


Administrator

Dodano: 14:10 7 maja 2012
Aktualizowano: 14:17 7 maja 2012
Źródło: Autor: Paweł Mazur

Na to jak wygląda nasz brzuch ma wpływ masa ciała i ilość tkanki tłuszczowej w organizmie, szczególnie umiejscowionej w okolicach brzucha, zatem pierwszym i w zasadzie najważniejszym krokiem w drodze do płaskiego brzucha jest przyjrzenie się swojej kuchni. Nie ufajmy jednak dietom-cud, wystarczy jeść racjonalnie: 3 większe posiłki w ciągu dnia i dwie mniejsze przekąski. Jednak jako przekąski rozumiem tu owoc, warzywo (mogą być w formie suszonej, albo chipsów, na przykład z marchewki bądź jabłka), ale pod żadnym pozorem nie sięgajmy po chipsy ziemniaczane, paluszki czy chrupki. Zmniejszmy także ilość zjadanego pieczywa i ziemniaków, odstawmy słodycze i napoje gazowane. Spróbujmy także przestać słodzić herbatę i kawę – na początku może być trudno, ale po jakimś czasie słodzone przestanie smakować. Błędem także jest picie wód smakowych czy napojów izotonicznych, które zawierają dużą ilość cukru.

Przejdźmy więc do podstawowych mitów na temat płaskiego brzucha. Po pierwsze – ćwiczenia punktowe (izolowane). Chodzi tu o ćwiczenia na konkretną partię mięśni – w tym przypadku brzucha. Nie wystarczy, że zrobisz 20, 30 czy nawet 100 brzuszków dziennie. Przede wszystkim tłuszcz trzeba spalać z całego ciała, punktowe ćwiczenia nie sprawią, że spalimy tkankę z brzucha. Wspomniane wcześniej brzuszki służą rzeźbieniu mięśni, które bez spalania tłuszczu nawet się nie pojawią.

Koniecznie więc trzeba połączyć ćwiczenia aerobowe z ćwiczeniami wzmacniającymi. Drugim pokutującym błędem co do samych ćwiczeń jest sposób ich wykonywania. Większość z ludzi skojarzy „brzuszki” z szybkimi i dużymi seriami ćwiczeń, co jest błędem. Ważniejsza, jak zresztą w przypadku wszystkich ćwiczeń, jest jakość, a nie ilość powtórzeń, dlatego też lepszy efekt da zrobienie 30, ale prawidłowo i dokładnie wykonanych ćwiczeń, niż 3 serie po 100, ale zrobione szybko i niedbale. Nie wystarczy też, że poćwiczysz chwilę raz w tygodniu – najlepsze efekty można uzyskać ćwicząc 3-4 razy w tygodniu, a jeśli ma się siłę i ochotę nawet 5, pamiętajmy jednak, że mięśnie potrzebują czasu na regenerację, dlatego nie powinno się ćwiczyć codziennie, bez przerw.

Wiele kobiet uważa, że siłownia i ćwiczenia siłowe nie są dla nich, obawiając się nadmiernego przyrostu masy mięśniowej. Tu mogę wszystkie panie uspokoić, to też mit. Duży przyrost masy mięśniowej u mężczyzn spowodowany jest dużą ilością testosteronu, natomiast kobieta musiałaby przyjmować przeróżne suplementy diety by przybrać tak na masie.

Nie widzisz efektu po 3 tygodniach ćwiczeń? Nie martw się i nie poddawaj. Treningi przyniosą świetne rezultaty, ale dochodzić do nich trzeba małymi kroczkami. W początkowym etapie treningów mięśnie muszą się nieco wzmocnić, szczególnie jeśli przez dłuższy czas były zaniedbane – im mięśnie będą stawały się mocniejsze, tym szybciej będą spalały tkankę tłuszczową.
Do dzieła!