Jak skomponować jadłospis dla dziecka?

mother and kid preparing healthy food and having fun
Dodano: 11:27 11 marca 2014
Aktualizowano: 11:27 11 marca 2014
Źródło:

To pytanie, które spędza sen z powiek wielu rodzicom, którym zależy na tym, aby ich pociechy rozwijały się w sposób prawidłowy i zdrowo jadły. Czym można karmić dziecko, a czego bezwzględnie unikać? Słodycze w diecie to dobry pomysł, czy jednak zabraniać?

To tylko kilka pytań, które zadają sobie rodzice. Oczywiście wiele zależy od wieku pociechy. Załóżmy jednak, że już dawno jesteśmy po „rewolucji” związanej ze rozszeniem diety niemowlęcia. Skupiamy się więc na nieco starszych dzieciach. Podstawowym błędem, który jest popełniany przez rodziców, to taki sam jadłospis dla nich i pociech. Bardzo często niezdrowy, ubogi w warzywa i produkty pełnoziarniste, a za to bogaty w tłuste mięsa. Nierzadko wynika to z braku czasu, na przykład praca nie pozwala nieco dłużej posiedzieć w kuchni, aby przygotować zdrowy posiłek dla dziecka. To musi się jednak zmienić.

Dieta musi być przede wszystkim w odpowiedni sposób zbilansowana. Powinna też oczywiście zawierać potrzebne młodemu organizmowi składniki odżwycze. Niby to oczywiste, ale rodzice często o tym zapominają. Istotne w jadłospisie dziecka są produkty, które zapewniają mu energię. Ich ilość powinna być zależna od wieku, ale również aktywności. Dieta dziecka to między innymi białko, które jest potrzebne do prawidłowego wzrostu. Pochodzić może ono z roślin, ale za to bardziej wartościowe uważa się to znajdujące w mięsie. Tłuszcze to kolejny niezbędny składnik w diecie dziecka. Starajcie się unikać tego pochodzenia zwierzęcego. Zdecydowanie lepszym wyborem jest tłuszcz roślinny. Węglowodany to ostatni istotny element diety dziecka. Najlepiej aby pochodziły one z warzyw i gruboziarnistego pieczywa. Starajcie się unikać cukrów prostych, chociażby tych zawartych w słodyczach.

Z tymi ostatnimi jest tak, że ciężko odmówić dziecko czegoś słodkiego. Niekoniecznie dobrym pomysłem jest całkowite wyłączenie słodyczy z diety. W końcu to przyjemność dla dziecka. Po prostu trzeba kontrolować ich ilość.