Stres a tycie

tycie w stresie1


Administrator

Dodano: 13:44 21 sierpnia 2012
Aktualizowano: 14:22 1 sierpnia 2013
Źródło: Autor: Paweł Mazur

Stres jest wokół nas. Może nie dosłownie, ale wiele czynników powodujących go spotyka nas na co dzień. Czy zastanawialiście się kiedyś jak to jest z zajadaniem stresu. Czy chudnie się z nerwów, czy tyje?

Wiele osób powtarza, że w momencie kiedy się stresują to muszą coś zjeść. I w zasadzie wiele w tym prawdy. Po pierwsze w czasie gdy się stresujemy podnosi się poziom hormonu o nazwie kortyzol. Jest on odpowiedzialny za odkładanie się tkanki tłuszczowej (szybsze niż normalnie), a także zaostrza apetyt. Drugi czynnik powoduje to, że „musimy” coś zjeść, a drugi przyśpiesza tycie. Jest jeszcze jeden – dużo poważniejszy – skutek stresujących sytuacji. W momencie gdy się denerwujemy znacznie podskakuje nam poziom insuliny. Jeśli stres jest ciągły, to nasz organizm w pewnym momencie uodparnia się na zwykłą ilość tego składnika. To z kolei może stać się przyczynkiem między innymi do zaburzeń pracy nerek, a także układu krążenia.

Problemem w zajadaniu stresu jest też to co jemy. Nasz organizm, poprzez działanie wspomnianego wyżej hormonu (kortyzolu) nastawia się tylko i wyłącznie na tak zwane łatwe źródła energii. Mowa tutaj o węglowodanach prostych, oraz tłuszczach. Fast food, albo słodycze – to najczęściej wybierane sposoby zajadania stresu. Stąd już prosta droga do nadmiaru kilogramów. Dlatego trzeba próbować z tym walczyć. Metod jest kilka, ale najprostszą i najczęściej polecaną jest zamiana jedzenie na aktywność fizyczną.

Tak naprawdę wybór konkretnego „sposobu na ruch” leży w naszej gestii. Jedni wybiorą zwykłe spacery, które sprawdzą się równie doskonale co ogromny wysiłek fizyczny na siłowni. Inną metodą jest zapewnienie sobie odrobiny humoru w ciągu dnia. Stres „zabija” dobre samopoczucie. To z kolei może przyspieszyć pojawienie się depresji czy stanów lękowych, bo tym właśnie może skończyć się nadmierne denerwowanie się.

Co ciekawe, istnieje również grupa ludzi, która stresując się – chudną. Nie są w stanie jeść w sytuacjach, kiedy są „wystawieni” na poważne problemy. Wbrew pozorom wcale nie mają lepiej od tych, którzy stres zajadają. Tu i tu może się to skończyć bardzo poważnymi skutkami dla naszego zdrowia.