Jak obniżyć tętno?

2VcsZ98349ftJPf44Ud9Lz9O1am565.jpg


Administrator

Dodano: 12:35 5 marca 2013
Aktualizowano: 12:41 5 marca 2013
Źródło: Autor: Paweł Mazur

Jeśli Wasze serce zaczyna bić zbyt mocno, to oczywiście wcale nie oznacza, że macie problem natury kardiologicznej. W sytuacji gdy taki objaw się powtarza, wówczas należy zacząć się martwić. Niestandardowa praca serca, obok problemów z cholesterolem, to poważne ostrzeżenie i czas na zmiany w dotychczasowym trybie życia.

Podwyższone tętno może oznaczać chorobę wieńcową, a w konsekwencji zawał. Nikogo chyba nie trzeba przekonywać do tego, że to poważne zdrowotne problemy. Co ciekawe, im niższe tętno (na co mamy dowody w świecie zwierząt), tym dłuższe życie. Dlatego też, czas najwyższy coś z tym zrobić. Jeśli nie macie jeszcze problemów z wysokim tętnem, to z kolei wasze działania będą profilaktyczne. Jak obniżyć tętno? Przede wszystkim, chodzi o ciśnienie krwi. Aby je obniżyć można wykorzystać preparaty (tak leki, jak i suplementy diety). Tutaj oczywiście, przede wszystkim wymagana jest konsultacja z lekarzem. On zdecyduje, co możemy zrobić, a czego nie. Problem też polega na tym, że takie leki często obarczone są sporą ilością skutków ubocznych.

Najlepszym rozwiązaniem – przede wszystkim profilaktycznym – jest zmiana trybu życia. Zdrowa dieta i ruch to podstawa. W przypadku tej pierwszej, powinny nas obowiązywać pewne zasady. Po pierwsze, wyrzucamy wszystkie tłuste i ciężkostrawne potrawy. To one między innymi odpowiedzialne za problemy z przepływem krwi, powiększonym poziomem cholesterolu, itd. Im zdrowiej jemy, tym lepiej dla naszego tętna. Wcale nie musimy wydawać dużych pieniędzy (to częsty zarzut że takie jedzenie jest drogie). Wystarczą tak naprawdę nawet minimalne zmiany w jadłospisie. Zamień tłuszcz na kwasy tłuszczowe Omega 3 (znajdziesz je w rybach). Jedz więcej warzyw i produktów zbożowych. I tyle.

Drugim elementem jest ruch. Musimy wprowadzić go jak najwięcej do naszego życia. Nie trzeba od razu szykować się do maratonu, czy wejścia na Mont Everest – to może zostawmy zawodowcom. Wystarczy trochę spacerów, może ewentualnie rower. Dobrym pomysłem będą też wizyty na basenie. Wybór rodzaju aktywności fizycznej jest oczywiście bardzo ważny, ale najważniejsze jest to, żeby w ogóle zacząć się ruszać.

Loading