Grzybicze zapalenie pochwy

Dodano: 08:55 28 lipca 2008
Aktualizowano: 12:20 3 lipca 2012
Źródło:

Grzybicze zapalenie pochwy to jeden z najczęstszych wstydliwych kobiecych problemów. Należy zapoznać się z metodami profilaktyki aby nie musieć przechodzić przez piekące zapalenia.

Nie ma granic wiekowych, w które dałoby się go objąć – dotyka kobiety w niemal każdym wieku. Według dostępnych danych statystycznych, około 75% z nas przechodzi je choć raz w życiu.

Najczęściej chorobę wywołują drożdżaki Canidia Albicans, jednak coraz częściej rozpoznawane są infekcje wywołane przez inne gatunki (Candida Glabrata, Candida Tropicalis). Najważniejsza jednak dla dalszego leczenia, jest trafna diagnoza. Warto pamiętać, że zasygnalizowane lekarzowi objawy to często za mało, by mógł nam pomóc. Nieskuteczne jest leczenie C.Gebrata środkami mającymi pomóc pozbyć się C. Albicans., bądź co gorsza, kuracja na bakteryjne zapalenie. Tymczasem rzadko kobietom z grzybiczymi objawami proponowany jest wymaz pochwy, mimo iż mogłoby to zaoszczędzić im wielu dni, czasem tygodni cierpień, o środkach finansowych nie wspominając.

Objawy:

-świąd, uczucie pieczenia,
-upławy – są gęste, białe bądź żółte, swoją konsystencją przypominają serek homogenizowany,
-możliwe zaczerwienienia,
-możliwa bolesność w okolicach brzucha.

Jakie są przyczyny zapalenia?

Przede wszystkim na infekcje narażone są kobiety współżyjące. W przypadku zachorowania, warto zapytać ginekologa o środek dla partnera, inaczej nasze leczenie może okazać się nieskuteczne, albo nawet zupełnie zbędne, bo przecież grzyb którego się pozbywamy niebawem znów nas zaatakuje.
Podatność na zapalenia zwiększa się także w przypadku przyjmowania tabletek antykoncepcyjnych.
Także kuracje antybiotykowe zmieniają naturalny odczyn pochwy, staje się ona bardzo podatna na wszelkiego rodzaju infekcje

Należy także pamiętać że:

- toalety publiczne, solaria leżące, sauny, baseny są siedliskiem dla grzybów,
- syntetyczna bielizna nie pozwala oddychać skórze, zatrzymuje przy niej wilgoć, a to z kolei sprzyja rozwojowi grzybów,
- ciasne spodnie, zwłaszcza w ciepłe dni, sprawiają że pocimy się i stwarzamy przyjazne grzybom środowisko-ciepłe i wilgotne,
- jedzenie – słodycze, fast foody to drożdże które przyjmujemy do organizmu.
- rzadko zmieniane wkładki czy podpaski- krew i śluz są znakomitą grzybią pożywką.

Profilaktyka. Wiele tutaj można by nadmienić, przede wszystkim by wystrzegać się sytuacji i rzeczy zawartych w punkcie poprzednim. A także:
-stosować wkładki na co dzień
-dbać by nie podmywać się byle czym (dokładniej płynem, mydłem o nieodpowienim PH)
-używać jednego, oddzielnego ręcznika, przeznaczonego specjalnie do miejsc intymnych,
-wycierać się od przodu ku tyłowi, by nie przenosić grzybów i bakterii z ujścia odbytu,
-można badać się papierkiem lakmusowym – odczyn pochwy pH > 4,5 sygnalizuje możliwość infekcji. Najważniejsze jednak by nie tracić głowy, bo paradoksalnie, kiedy przesadzimy z dbałością o higienę i profilaktyką możemy również nabawić się infekcji wypłukując/ niszcząc naturalną barierę ochronną.

Przydatne środki,dostępne bez recepty (które nie zastąpią wizyty u lekarza!):
-profilaktycznie i po kuracji Lactovaginal, zawiera kwas mlekowy niezbędny do przywrócenia równowagi w pochwie,
-Latacyd -płyn do higieny intymnej zawierający pałeczki kwasu mlekowego,
-Clotrimazolum – maść łagodząca objawy, przeciwgrzybicza, do stosowania zewnętrznego,
-Albothyl – globulki dopochwowe, przeciwgrzybicze.

Pozostaje mi tylko życzyć zdrowia, a w przypadku infekcji- szybkiego do niego powrotu;)