Dlaczego wciąż jestem zmęczony?

Fat.
Dodano: 10:44 8 grudnia 2016
Aktualizowano: 10:44 8 grudnia 2016
Źródło:

Odpowiedź na to pytanie najczęściej brzmi „za dużo pracy”. Owszem, to jedna z głównych przyczyn zmęczenia. Nasz organizm ma swoje możliwości, a my bardzo często wykorzystujemy go ponad nie. Zmęczenie stało się tak powszechną dolegliwością, że w zasadzie przestaliśmy się nią przejmować. Po prostu jest. Nie powinniśmy jednak przechodzić nad nią do porządku dziennego, zwłaszcza, że może ona być sygnałem tego, że coś dzieje się w naszym organizmie.

Pierwsza i chyba najbardziej oczywistą przyczyną jest nadmierny wysiłek. Jak zostało wspomniane, nasz organizm ma pewną wytrzymałość. Owszem, część z nas ma większe możliwości regeneracyjne (tak naprawdę wystarczy kilka godzin snu), ale w pewnym momencie i one mogą nie wystarczyć. Nadmierny wysiłek może też być odczuwany poprzez ból mięśni, ale również rozdrażnienie, a także złe samopoczucie.

Ciągłe zmęczenie może być związane z anemią. To jeden z bardziej charakterystycznych jej objawów. Zmęczenie może się też pojawić w przebiegu niektórych chorób, np. zakaźnych. Jest to związane z tym, że wyczerpują one nasz organizm. Zazwyczaj taka dolegliwość mija wraz z końcem choroby. Jeśli jednak miała ona dość gwałtowny i ciężki przebieg, to może trwać to dłużej. Przewlekłe zmęczenie pojawia się między innymi w przebiegu grypy i gruźlicy. Taki symptom jest też związany z chorobami serca, a także schorzeniami atakującymi płuca. Tego typu objaw może też wystąpić przy niedoczynności, lub nadczynności tarczycy. W pierwszym przypadku, dodatkowymi symptomami są m.in. przybieranie na wadze, częste zaparcia, a także to, że skóra staje się sucha i szorstka. Nadczynność tarczycy objawia się nerwowością, poceniem się i utratą wagi.

Przyczyną ciągłego zmęczenia może być również przyjmowanie niektórych leków. Dotyczy to zwłaszcza tych, którymi leczy się depresję, ale także sterydów i preparatów obniżających ciśnienie tętnicze. Przyczyna przewlekłego zmęczenia może też leżeć po stronie psychiki. Najczęściej to efekt depresji, lub zaburzeń lękowych.