Czy przez stres można wyłysieć?

VT474NrVv5940uLm0o9tBlE4140k9P.jpg


Administrator

Dodano: 08:07 9 stycznia 2012
Aktualizowano: 09:13 9 stycznia 2012
Źródło: Autor: Paweł Mazur

Pytanie wbrew pozorom nie jest z gatunku tych niekoniecznie poważnych, bo ma ono solidne podstawy.

Zacznijmy od tego, czym jest sam stres. W największym skrócie można by powiedzieć, że jest on wynikiem pewnego rodzaju interakcji między czynnikami zewnętrznymi a naszym organizmem. Dodać należy, że najczęściej ma to miejsce w sytuacji, która nie jest typowa dla normalnego jego funkcjonowania. Takich bodźców wywołujących stres jest ogromna ilość i bardzo się od siebie mogą różnić. Przykładowo, dla jednych sytuacją stresową będzie egzamin na studiach, dla innych jazda samochodem, bądź choroba. Istnieje też pewna zależność, gdyż stres to fizyczne działanie (można powiedzieć obrona) naszego organizmu, ale wynika ona z naszej psychiki.

Wróćmy do pytania z tytułu artykułu. Otóż odpowiedź brzmi: i tak i nie. Jak w przypadku każdej sytuacji, która dotyczy naszego zdrowia, wszystko zależy od konkretnych czynników, które dodatkowo różnie mogą wpływać na nasz organizm. Zacznijmy od tego, że wypadanie włosów może być efektem tylko bardzo traumatycznego przeżycia albo długotrwałego stresu. I tak na przykład jeśli dajmy na to dopadnie nas grypa, która trzyma nas dłużej niż 7 dni to prawie pewne jest, że po 2-3 miesiącach zauważymy zwiększoną ilość wypadających włosów.

Dzieje się tak z bardzo prostej przyczyny, fizyczny aspekt tego co się dzieje podczas długotrwałego stresu powoduje osłabienie struktury włosa, przez co staje się on bardziej podatny np. grzebień (dużo słabiej jest umocowany i łatwiej wypada). Dodatkowo stres powoduje to, że dużo więcej włosów na naszej głowie znajduje się w tak zwanej fazie przejściowej, która trwa stosunkowo krótko, a po niej następuje ich wypadanie. Jest to więc w pewien sposób zaburzenie naturalnego cyklu ich życia.

Na koniec jednak pozytywna informacja. W większości wypadku takiej „stresowe łysienie” ustępuje samo i włosy ponownie odrastają (inaczej niż na przykład kiedy to genetyka i aktywna forma testosteronu jest za to odpowiedzialna). Dodatkowo w zasadzie nie potrzeba żadnej reakcji z naszej strony, która miała by zmniejszyć liczbę wypadających włosów.